Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

INTO passion | Grudzień 4, 2020

Scroll to top

Top

No Comments

Przedszkole w czasach zarazy

Przedszkole w czasach zarazy
Paulina Grabara

Najpierw nadeszła zaskakująca jak dla mnie decyzja, że dzieciaki będą mogły wrócić do przedszkola, potem oczekiwanie czy i kiedy nasze przedszkole zostanie otwarte. Deklaracja i mail z uzasadnieniem wysłany, nastąpiło więc oczekiwanie czy dla Natalki znajdzie się miejsce. Przypominam, że pierwszeństwo miały dzieciaki służb medycznych oraz obojga rodziców pracujących (jak u nas). W końcu informacja, że możemy wrócić. Tu ukłon dla przedszkola, które w zaskakująco krótkim czasie spełniło wszystkie wytyczne.

Bądź na bieżąco: FB intopassion, IG into_passionhellofromnatalia

Stań się częścią STYLISH PAPER i intopassion – wesprzyj projekt na patronite.pl/intopassion, a w podziękowaniu otrzymasz wiosenny numer STYLISH PAPER!

 

przedszkole nata

 

Ja nie potrzebuję dla córki zdalnej edukacji przedszkolnej – ja chcę, aby moje dziecko się świetnie bawiło w czasie, w którym mogę skoncentrować się na swoich sprawach. Aby zjadło ciepły obiad i nie mówiło “mamo, no pobaw się ze mną, mamo, no nie podchodź do komputera”. A po południu bym miała czas tylko dla niej. Bo na to zasługuje.

6 maja. Wracamy. Musimy zdążyć przed 8:45, co dla nas “śpiochów” jest wyzwaniem, ale dajemy radę. Wchodzimy to szatni, a ja zastanawiam się, gdzie są wszystkie kurtki. Dezynfekują? Ale moment, widzę dwie … Przychodzi ciocia. Dowiadujemy się, że na całe przedszkole są zgłoszone w tym dniu 4 osoby na szczęście, poza Natalką jeszcze jedna dziewczynka z jej grupy. Stoję w tej szatni i sobie myślę, co ze mnie za matka. Takie ryzyko? Ale nie ma się co oszukiwać, dla mnie cała ta epidemia jest demonizowana, sianie paniki zastępuje w wielu przypadkach logikę. Dodatkowo przedszkole jest mega czyste, jest dezynfekcja rąk, maski dla rodziców, rodzicom nie wolno wyjść poza teren szatni, wchodzą pojedynczo z dzieckiem. Dzień rozpoczyna się od zmierzenia w szatni dziecku temperatury, dalej mycie rąk. Plac zabaw jest dezynfekowany po całym dniu, a całe przedszkole regularnie ozonowane. Więc wyrzuty nieco ustępują. W kolejnych dniach przychodzą jeszcze 4 osoby, z czego 3 z grupy Natalki. Jest nasza wspólna radość, szczególnie gdy Natalka opowiada jak dziewczyny się super bawiły i jak to ją bolały stopy, bo się goniły w “berka -banana”.

 

Dlaczego uważam, że tak ważny jest powrót do przedszkola?

Nie będę generalizować i pisać, czego my – rodzice i czego dzieci potrzebują. Napiszę na naszym przykładzie. Natalka potrzebuje koleżanek. I kolegów też. Potrzebuje się bawić, konkurować o zabawki, potrzebuje mieć plan dnia, nad którym czuwają Panie. Potrzebuje wyjść z domu do przedszkolnego świata, by pobawić się “nowymi, starymi” zabawkami. Potrzebujemy też obie, by jeszcze w przedszkolnej szatni zaprezentowała z dumą obrazek, który namalowała dla mnie i dla taty. Aby stęskniona wróciła do swoich pluszaków, laleczek LOL Surprise czy Moji Popsów. By mogła mi opowiedzieć o czymś, czego nie byłam świadkiem.

A ja potrzebuję pracować. Nie tylko ze względów finansowych. Ja po prostu chcę pracować i tłumaczę córce, że to jest ważne. Że dzięki temu zwiedzamy świat, możemy sobie pozwolić na wybrane przyjemności. Ja muszę mięć swój czas, swoją przestrzeń. 

Rozmawiam też na ten temat z p. Kasią Młynarczyk, dyrektor przedszkola Kids Love Dreams, gdzie chodzi Natalka. Mówi, że okres pandemii to czas, w którym czujemy się jakby zamknięto nas w klatce. Dziecku jest bardzo trudno wytłumaczyć, co się dzieje na świecie, czy przedszkole będzie otwarte, a jeśli tak, to kiedy ? Mówi bardzo ważną rzecz – Pamiętajmy, że rozwój dziecka do 5 roku życia jest bardzo ważnym okresem, w którym dokonuje się szereg zmian w zakresie: rozwoju poznawczego, zachowań społecznych i zmian w autonomii. Uspołecznianie dziecka jest w tym okresie kluczowe, dziecko chłonie wszystko, co się wokół niego dzieje, nawiązuje nowe przyjaźnie, uczy się zasad życia w grupie, pokonuje strach, rozwiązuje konflikty. Poza tym dziecko podczas pobytu w przedszkolu zna zasady, zna ramy czasowe, będąc z rodzicem nie jest w stanie ich przewidzieć. Zgadzamy się na pewno, że dziecko wszędzie jest narażone na jakieś ryzyko, choć podkreśla, że w przychodzeniu do przedszkola nie widzi ryzyka, skoro na otwarcie zezwolił Inspektorat Sanitarny.

  

Jest jeszcze jedna strona medalu. Wiele przedszkoli nie załapie się na pomoc z tarczy, a dotacja którą otrzymują z gminy nie wystarcza na pokrycie wszystkich kosztów. Muszą wypłacać 100% pensji. Kiedy wracamy, płacimy pełne czesne, i możemy być pewni, że nasze przedszkole przetrwa. Że będziemy mieli dokąd posyłać dzieci. Piszę to, ale jednocześnie wiem, że każdy z nas ma inną sytuację. I sam podejmuję decyzję, byle na bazie logiki.

 

zdj. Natalki z przedszkola pochodzą od Kids Love Dreams, dziękujemy!

 

przedszkole nata2

89464239_2579327958950198_8310663629296893952_o-3

Submit a Comment