Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

INTO passion | Grudzień 4, 2016

Scroll to top

Top

No Comments

Kolacja w Viesca Estate

Kolacja w Viesca Estate
Małgorzata Białobrzycka

Jesteśmy w jednej z rezydencji kompleksu Viesca Estate, należącego do znanej na całym świecie rodziny Ferragamo. Ogromna powierzchnia domu urządzonego w tradycyjnym toskańskim stylu jest (choć tylko na moment) wyłącznie do naszej dyspozycji. W pokojach chwilowo rządzimy my ale kuchnia bezsprzecznie należy do jednej osoby. Tutaj zawiaduje Tina Baracchi- szefowa kuchni, która w każdej z posiadłości odpowiada za przygotowanie posiłków.

Na pierwszą kolację Tina przygotowuje wyśmienite Gli Gnudi (tłum. nagie) czyli kluseczki ze szpinaku i sera Ricotta pozbawione makaronowej otoczki i dlatego zabawnie zwane nagimi ravioli.   Deser stanowi klasyk włoskiej kuchni Panna Cotta. Kremowa konsystencja nie przypomina żadnej z wersji, którą miałyśmy okazję próbować w polskich restauracjach. To najlepsza domowa kuchnia. Kolejna kolacja to bakłażan alla Parmigiana. Plastry w pomidorowym sosie aż rozpływają się w ustach i nie maja nic wspólnego z bakłażanem przesiąkniętym tłuszczem. Tina jest prawdziwą mistrzynią tego dania (przynajmniej naszym zdaniem).

Co rano i co wieczór można ją zastać przy pracy w przestronnych kuchniach willi na terenie Viesca Estate. Jak sama przyznaje w rozmowie gotuje przeważnie klasyczną włoską kuchnię: lasagne, gnocchi z sosem bolognese i bakłażan parmigiana. Takie są też w dużej mierze preferencje gości. Zapytana o specjalne zachcianki, odpowiada, że właściwie nie przypomina sobie takich. Może poza nielicznymi wyjątkami gdy na specjalne zamówienie przygotowuje dania z innych niż Toskania regionów Włoch (na przykład mediolańskie Ossobucco). W Viesca Estate można też wraz z Tiną uczyć się gotować. Kursy kulinarne nie są tu rzadkością, choć często kończą się tylko na degustacji. W ich trakcie Tina uczy jak przygotować domowy makaron papardelle lub tagliatelle, pierś z kurczaka w sosie z białego wina i panna cottę z musem z truskawek.

Żałujemy, że nie miałyśmy okazji by nauczyć się kilku kulinarnych sekretów Tiny. Dostałyśmy jednak przepis na Gli Gnudi, którym dzielimy się poniżej.

Gli Gnudi

Ugotuj świeży szpinak i wyciśnij go z nadmiaru wody. Drobno posiekaj, dodaj ser Ricotta, sól, pieprz, jajko, gałkę muszkatołową, starty Parmezan i dobrze wymieszaj. Uformuj małe kulki łyżeczką i obtocz w niewielkiej ilości mąki. Do delikatnie gotującej się wody wrzucaj uformowane kulki i gotuj do wypłynięcia. Na patelni rozpuść masło z odrobiną śmietany,szałwią i Parmezanem. Podsmaż ugotowane, szpinakowe kulki przez kilkanaście sekund.

 

Czytaj także:

Viesca Estate – w domu u Pani Ferragamo

 

 

FacebookTwitterPinterest

Submit a Comment