Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

INTO passion | Sierpień 18, 2017

Scroll to top

Top

No Comments

Sette di Vino – jedna z najznakomitszych restauracji w Toskanii

Sette di Vino – jedna z najznakomitszych restauracji w Toskanii
Paulina Grabara

„Dokąd na kolację? Do Pienzy, na Piazza Spagna znajdziecie restaurację Sette di Vino” – podpowiadają mi mieszkańcy Toskanii, a ich rekomendację potwierdza TripAdvisor.

Dokładnie 4 lata temu, kiedy dzień szedł na zasłużony odpoczynek, radowałam swoje podniebienie w tej wybornej restauracyjce. Dziś wróciłam do mojej ukochanej Pienzy i pierwsze kroki skierowaliśmy na lunch… do Sette di Vino.

Na początku, podobnie jak kilka lat wcześniej, nasz apetyt wyostrzyła kolejka – byliśmy trzeci, ale większość zaczęła jeść zdecydowanie wcześniej i szybko zwolnili stoliki.

 

IMG_5031

IMG_5030 2

Czekając w kolejce podpatruję dania noszone innym gościom. Nie znamy jeszcze menu, ale przy wejściu do lokalu wita nas tabliczka „no pasta, no pizza” i nawet „no internet”, który akurat bardzo by mi się przydał.

 

IMG_5037

 

Gdy w końcu zajmujemy stolik pod parasolem przybywa Pani zapytać nas czy napijemy się wody i wina. Bierzemy wodę niegazowaną, a chłopcy karafkę domowego białego wina. Czas wybrać jedzenie – karta jest w języku włoskim ale Pan, który do nas podchodzi (możliwe, że to właściciel) zręcznie po angielsku opowiada nam o daniach – a jest w czym wybierać, bo wszystkie dania to forma mniejszych i większych przystawek.

 

IMG_5039

 

Danie dnia dostajemy do degustacji – dziś jest to panzanella: sałatka z miękkiego chleba krojonego w małe kawałki z oliwą, pomidorkami, czerwoną cebulą i bazylią. Tak mi posmakowała, że zamówiłam, wraz z bakłażanem i karczochami. Bakłażan jest w cieniutkich plastrach i marynowany w dużej ilości octu i oliwy, karczochy są twarde, niemalże lekko kruche i chrupiące.

 

IMG_5042

IMG_5041

 

Reszta degustuje bruschetty, które podawane są na dużej kromce chleba lub zmieszane smaki na mniejszych. Pyszny jest grillowany ser pecorino (chłopaki decydują się na wersję z boczkiem), a Patrycja chwali wątróbkę.

 

IMG_5040

FullSizeRender

FullSizeRender 2

 

Na desery, wino Santo ani grappę się nie decydujemy – prosimy o rachunek (67 Euro bardzo nas satysfakcjonuje) i udajemy się na plac do baru na kawę.

Osteria Sette di Vino, Piazza Spagna 1, Pienza

 

FacebookTwitterPinterest

Submit a Comment