Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

INTO passion | Grudzień 7, 2016

Scroll to top

Top

No Comments

Weekend w Rzymie

Weekend w Rzymie
Anna Matyjewicz

Tradycja łączy się tu z nowoczesnością, stare z nowym, przeszłość z przyszłością. Żywiołowy, głośny, zdecydowanie bardzo głośny… czasem brudny, ale zaraz piękny, nostalgiczny i romantyczny. Rzym jest taki sam jak w filmach Felliniego. Wiecznie mili Włosi, pyszne jedzenie, wszechobecne czarne, mocne espresso i echo rozmów z pobliskich kawiarni. Jednym słowem La Dolce Vita.

Rzymu nie da się zwiedzić w kilka dni. Potrzebujemy przynajmniej tygodnia, aby obejść większość obligatoryjnych zabytków, aby poczuć prawdziwą włoską atmosferę i wczuć się w spokojny, wyluzowany ale zarazem gwarny klimat Włoch, a do tego skosztować takiej ilości pizzy, po której nie tkniemy w Polsce nawet kawałka, z nawet najlepszej restauracji – należy spędzić w Rzymie przynajmniej dwa tygodnie.

 

Najważniejsze – jadąc do Włoch należy zapomnieć wszystkie „włoskie” smaki jakie spróbowaliście w Polsce. Jak Włochy to jedzenie. Jak jedzenie to tylko w dużym gronie i miłej atmosferze. Tak, zdecydowanie we Włoszech możemy powiedzieć: „To jedzenie łagodzi obyczaje”. Włosi jeszcze dodadzą „Najlepsza na świecie jest włoska kuchnia” . Coś w tym jednak jest. Nie da się ukryć, że o jedzeniu mówi się tu na każdym kroku, znalezienie wolnego stolika graniczy z cudem, a kolejki po kawałek pizzy ciągnie się w nieskończoność. Romantyczna kolacja we włoskiej restauracji? Zdecydowanie, bo przez żołądek do serca!Ale zanim rzucimy się w wir włoskich specjałów warto pamiętać, że dzień zaczynamy od mocnego, czarnego jak smoła espresso.

 

COLAZIONE – ŚNIADANIE I PORANNA KAWA

Dla koneserów i prawdziwych smakoszy kawy mamy trzy pozycje. Pierwsza to niewielka kawiarnia Er Caffettiere. Już z oddali przemiły właściciel woła „Ciao Bella”. Kto się nie skusi? Przy wejściu wita nas drewniany bufet oferujący niezliczoną ilość słodkości – szczególny ukłon w stronę rogali z kremem. Niebo w gębie. Dla tych, którzy nie przepadają za słodkim śniadaniem polecamy Panini, czyli włoskie kanapki na ciepło – najlepszy wybór to salami z mozarellą. Ale o kawie tu mowa – nie można wyjść nie wypijając jednym tchem małego, aromatycznego espresso.  Lokal otwarty jest też od wczesnych godzin rannych i serwuje kawę na wynos. Stąd w 7 minut możemy przemieścić się pod Koloseum, bo Via Urbana to jedna z najstarszych ulic Rzymu!

Piazza della Suburra 1 e via Urbana 72-73

Kolejnym miejscem jest słynna Café de Paris.  Aby poczuć filmowy klimat i przenieść się w wyobraźni na plan La Dolce Vita, należy odwiedzić ulicę Via Veneto 90 – jednej z najbardziej znany a zarazem najdroższych ulic Rzymu (niedaleko ambasady USA), bo to właśnie ta kawiarnia uwieczniona została na słynnym filmie Felliniego.

Via Veneto 90

Legendarne miejsce z najsłynniejszą i najlepszą kawą w Rzymie. Sant’ Eustachio – należy spróbować znanej GranCaffe, a piękny wystrój przenosi nas w czasie.

Piazza Sant’Eustachio 82

 

GELATO CZYLI ZJEŚĆ LODY WŁOSKIE

Budki, małe kawiarnie i cukiernie znajdziemy tu prawie na każdej ulicy. Lodziarnie prześcigają się w różnorodnych smakach, jedno jest pewne – nie można wyjechać z miasta bez spróbowania chociaż jednej gałki. Nasz typ padł na lodziarnię –  Gelateria Tre Fontane na Piazza Navona. Spory wybór kremowych lodów podanych w pięknych kubeczkach. Koniecznie spróbujcie lodów o smaku mascarpone!

Fani filmu „Rzymskie wakacje” powinni spróbować lodów z Giolitti – w trakcie jednej ze scen Audrey Hepburn i Gregory Peck jedli tutaj lody.

Via degli Uffici del Vicario 40

 

CENA CZYLI DANIE GŁÓWNE 

Jak wiemy włoskie jedzenie to świętość, a posiłek należy celebrować. Tak naprawdę, praktycznie w każdym miejscu w Rzymie zjemy pyszny obiad. Jedyną zasadą jaką warto kierować się podczas wyboru restauracji to ucieczka w ciasne uliczki. Tam znajdziecie prawdziwe restauracyjne mekki i spróbujecie najlepszej kuchni, a ceny za obiad nie przysporzą was o zawrót głowy. Co warto spróbować? Oczywiście na pierwszej pozycji pasta! Makarony są wszędzie. Włosi „mają hopla” na ich punkcie. Niektórzy potrafią wykłócić się o milimetr grubości, bądź szerokości. Aby jednak mieć takie pojęcie o kuchni trzeba się urodzić, albo mieszkać tu od zawsze. Na nas nawet zwykłe Spaghetti aglio olio(makaron z oliwą i czosnkiem) robi wrażenie.

 

 

Gdzie warto zjeść? Zataczamy koło i wracamy na Via Ubrana. Tam mieści się uroczy lokal – Hosteria La Vacca M’briaca. Od progu wita nas właściciel (co jest rzadkością w Polsce), oprowadza nas po restauracji i kuchni, przedstawia z kucharzem. Oczywiście najlepiej poczekać na stolik w ogródku, ale wewnątrz lokal prezentuje się równie klimatycznie. Z czystym sumieniem polecam Rigatoni Carbonara, warto do tego zamówić pyszną sałatkę ze szpinakiem i parmezanem skropioną odrobiną octu balsamicznego i oliwy.

Via Urbana 29/30

Kolejny kulinarny przystanek znajduje się kilka kroków dalej od  Hosteria La Vacca M’briaca. Miejsce dla wielbicieli żywności ekologicznej. Ładnie urządzone, trochę ekscentryczne, ale smaczne, zdrowe i niedrogie.

Via Urbana 47

Restauracja z historią to Al Biondo Tevere. Miejsce mieści się na artystycznej ulicy Via Ostiense. To właśnie tutaj Visconti nakręcił „Bellissimę”, większość scen kręcono z tarasu z widokiem na Tyber. Al Biondo Tevere było też ulubionym miejsciem Pasoliniego.

Via Ostiense 178

 

ZAKUPY

Najbardziej ekskluzywne butiki znajdują się przy Schodach Hiszpańskich, czyli przy słynnej ulicy Via Condottii – miejsce dla tych, którzy bardzo pragną opróżnić swoje portfele, albo dla  tych, którzy uwielbiają podziwiać shops windows, bo to właśnie ta ulica dyktuje trendy. Dla tych, którzy na zakupy przeznaczony mają mniejszy budżet, bardziej satysfakcjonująca będzie Via del Corso, znana ulica rozciągająca się pomiędzy Piazza Venezia i Piazza del Popolo. Tam znajdziemy przeróżne oryginalne butiki, ale też sporo sieciówek.

Dodałabym jeszcze cudowną perfumerię – Laura Tonatto Profumi, tu znajdziesz wyjątkowe i oryginalne perfumy, stworzone przez właścicielkę, która uwielbia odtwarzać zapachy noszone przez Kleopatrę(zapisane na egipskim papirusie), a nawet studiować malarstwo Caravaggia i przenosić do butelek zapachy z obrazów..

Piazza di Pietra 41

A na zakończenie Elio Ferraro – wyjątkowy sklep mieszczący się naprzeciwko mieszkania Felliniego i Giulietty. W sklepie znajdziemy rzeczy z epoki, jak ubrania od Prady, Gucciego, czy Valentino, ale też spory asortyment mebli. Cały sklep ukryty jest na Via Margutta.

Via Margutta 11/12

 

Czytaj także:

5 powodów, dla których Rzym zachwycił mnie po raz kolejny

Weekend w Walencji

Weekend w Barcelonie

Weekend w Londynie

Weekend w Amsterdamie

FacebookTwitterPinterest

Submit a Comment