Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

INTO passion | Wrzesień 23, 2021

Scroll to top

Top

No Comments

Bajkowy Południowy Tyrol i tajemniczy ÖTZI

Bajkowy Południowy Tyrol i tajemniczy ÖTZI
Maja Zalewska

Jubileusz odkrycia najbardziej znaczącej mumii sprzed ok. 5200 lat – poznaj Ötzi – człowieka z lodu.

Tekst: Maja Zalewska

Możesz też stać się częścią STYLISH PAPER (Gazety w formacie A3, którą wydaję KLIK po więcej informacji) i intopassion – jeśli MASZ OCHOTĘ OTRZYMAĆ NOWY, LETNI NUMER STYLISH PAPER, wesprzyj mój projekt na patronite.pl/intopassion.

 

Press day zorganizowany przez Stowarzyszenie Turystyczne Doliny Schnalstal oraz Biuro Turystyczne Val Senales, to trwający 3 dni event pełen niezapomnianych wrażeń w otoczeniu przepięknej przyrody.

Całość miała na celu uhonorować jubileusz 30-lecia odnalezienia ciała Ötziego, a ja miałam ogromny zaszczyt być jedyną reprezentantką polskiej prasy podczas wyprawy.

Bajkowy urok doliny Val Senales (po niemiecku Schnalstal) położonej w autonomicznej prowincji Południowego Tyrolu we Włoszech przywodzi na myśl najdoskonalsze dzieła malarskie mistrzów. Dodatkowym atutem tego miejsca jest czyste i rześkie powietrze oraz kojący szum przepływającego przez miasteczko strumienia Rio Senales. Wszystko to sprawia, że jest to wymarzone miejsce na regenerację i wypoczynek.

Jednak podczas Press Day na wypoczynek czasu nie mieliśmy praktycznie wcale, pomijając oczywiście noce. Program eventu był bardzo intensywny i obfitował w wiele różnorodnych atrakcji, które pomogły nam bliżej poznać region oraz jego historię.

 

Ötzi – człowiek z lodowca, tajemnicza śmierć

Niekwestionowaną osią wyprawy był słynny Ötzi, czyli ,,człowiek lodu’’ zmarły ok. 3300 lat p.n.e., którego przydomek pochodzi od miejsca znalezienia jego zamrożonych w lodowcu zwłok – doliny Ötzal w Południowym Tyrolu położonej w Alpach Ötzalskich. Znaleziony w 1991 roku przez niemieckie małżeństwo Ötzi początkowo uznany był za tragicznie zmarłego turystę, jednak analiza szczątków przeprowadzona w Innsbrucku wykazała faktyczny wiek świetnie zakonserwowanej
i wciąż wilgotnej mumii. Wykonano wiele badań zachowanego ciała, w których m.in. wykazano, że ostatnim posiłkiem człowieka lodu było mięso kozicy i jelenia, a także owoce, korzonki i prawdopodobnie chleb, gdyż w jego żołądku znaleziono także ziarna zbóż. Mnie najbardziej zainteresowały tatuaże na skórze mumii, których wykryto aż 61. Co ciekawe, wiele z nich znajduje się w punktach akupunktury dla chorób, na które cierpiał człowiek lodu, m.in. zwyrodnienia stawów
i bóle brzucha spowodowane zakażeniem wywołanym przez pasożyta przewodu pokarmowego. Małżeństwo Simon jednak mieli rację odnośnie domniemanej tragicznej śmierci znalezionego osobnika, bowiem Ötzi najprawdopodobniej został zaatakowany przez grupę oprawców, przed którą uciekał wyposażony w dość ciężki ekwipunek. Jego ciało nosi ślady walki, w tym ranę pochodzącą od strzały. Analizy wykazały, że zmarł szybko po zranieniu, a jego ciało tysiące lat później stało się
atrakcją całego regionu. Popularną do tego stopnia, że władze Austrii i Włoch toczyły spór odnośnie przynależności szczątków odnalezionych na obszarze granicznym tych państw. Finalnie uznano, że człowiek lodu należy do Włoch, a jego najbardziej znaczącą na świecie mumię obecnie można zobaczyć w Muzeum Archeologicznym Południowego Tyrolu w Bolzano. W skansenie archeoParc w Val Senales można natomiast poznać realia życia w czasach Ötziego.

Bardzo cieszy mnie fakt, że program wyjazdu był tak kompleksowo skorelowany z postacią słynnego człowieka lodu, że mieliśmy okazję zobaczyć go w całej okazałości, dowiedzieć się o warunkach, w jakich żył, dotknąć skór i materiałów, z którego wykonane były jego ubrania, a nawet zjeść wyśmienitą kolację inspirowaną jego dietą, przyrządzoną z produktów, jakimi się żywił.

archeoParc_Thomas Grüner (59)

DSC_5356

 

Już pierwszego wieczoru podczas oficjalnej kolacji mieliśmy zaszczyt poznać Reinholda Messnera i jego żonę Diane. Reinhold Messner to znakomity włoski alpinista i podróżnik, który jako pierwszy zdobył Koronę Himalajów i Karakorum oraz pierwszy człowiek, który wraz ze swoim partnerem w podróży Peterem Habelerem zdobył Mount Everest bez użycia butli z tlenem. Na uwagę zasługuje również fakt, że przyjaźnił się z wybitnym polskim himalaistą, Jerzym Kukuczką. Prywatnie Reinhold Messner jest bardzo uprzejmym i skromnym człowiekiem, natomiast jego żona Diane, z którą prowadzą firmę, jest bardzo przyjazna i świetnie mówi po angielsku. Okazało się, że mamy wiele wspólnego, bowiem Diane również jest fanką sztuki, kultury Meksyku i uwielbia podróżować.

DSC_5282

 

Dalszą część wieczoru obejmowała wykwintna kolacja, którą przygotował zdolny i młody, bo 28-letni, szef kuchni urokliwego hotelu Alder Nest w Val Senales, w którym mieszkaliśmy podczas wyjazdu. Kolacja składała się z wielu dań, które zgodnie z trendami miały niewielkie porcje. Dzięki temu mogliśmy spróbować naprawdę sporo ciekawych propozycji, a całość okraszona była pysznym białym winem. Zgodnie z miejscową tradycją przed i w trakcie posiłku spożywa się wino białe, natomiast po posiłku podaje się wino czerwone oraz filiżankę espresso. Zwieńczeniem kolacji był kieliszek intensywnie owocowego aperolu. Jeżeli chodzi o kolację, to największe wrażenie zrobiła na mnie świetnie przygotowana jagnięcina z kością w aromatycznym sosie pieczeniowym i roladą z warzyw. Hitem był także talerz inspirowany korzonkami roślinnymi, które spożywał Ötzi, a składał się on z bardzo smacznego musu z selera, porcji soczystej wołowiny w formie praliny oraz chrupiącego warzywa, które swoim wyglądem faktycznie przypominało korzeń. Być może była to pietruszka. Uwielbiam gotować i próbować nowych smaków, dlatego urzekł mnie fakt, że organizatorzy wyjazdu tak sumiennie zadbali o każdy szczegół wyprawy, aby lepiej przybliżyć nam postać człowieka lodu oraz zapoznać nas z tradycją całego regionu Południowego Tyrolu. Na wyróżnienie zasługuje także gościnność i zaangażowanie przesympatycznego właściciela hotelu Alder Nest, który z pasją opowiadał nam o posiłkach i trunkach podawanych do stołu.

Podczas drugiej kolacji, już bardziej tradycyjnej, przygotowanej przez sympatyczną gospodynię i matkę pięciorga dzieci, która wraz z mężem i rodzicami prowadzi gospodarstwo nad bajecznie pięknym jeziorem Vernago, mieliśmy okazję spróbować lokalnej zupy z pieczywa z kminkiem i miejscowymi ziołami, a następnie soczystej młodej koziny pochodzącej z ich gospodarstwa, podanej na wielkich patelniach w towarzystwie sosu i pieczonych ziemniaków oraz swego rodzaju bezmięsnych pulpetów, składających się m.in. z chleba, cebuli i prawdopodobnie skwarek. Przepyszny posiłek, którego dodatkową atrakcją były widoki oraz możliwość zobaczenia wracających z łąk młodych kóz. Gospodarze są bardzo mili i pozwalają zaglądać do zwierząt, więc jest to świetna lokalizacja na podróż z dziećmi. Jeżeli o dzieciach mowa, to urocza piątka pociech gospodarzy przechadzała się po domu i na zmianę zaczepiała gości i opiekowała się młodszym rodzeństwem. Bardzo swojski i przyjemny klimat, a wszystko w tradycyjnym drewnianym domu, w którym mieszka już kolejne pokolenie włodarzy.

Maso Finail

 

Niewątpliwie, jedną z największych atrakcji wyjazdu był wjazd kolejką górską na lodowiec w Maso Corto.

SGB blau_Andrea Nischler (93)

 

Na szczycie mieliśmy okazję wypić kawę w otoczeniu niezwykłych widoków oraz wysłuchać wykładu przemiłego Stefana Hüttera na temat spektakularnego dzieła autorstwa Olafura Eliassona, które w październiku 2020 roku zainstalował na grani Grawand lodowca w Val Senales. Stalowo-szklana rzeźba, będąca jednocześnie instrumentem astronomicznym, umożliwiającym śledzenie ruchu Słońca, to swoiste zaproszenie artysty do zastanowienia się nad gwałtownie zachodzącymi zmianami klimatycznymi. Konstrukcja symbolizuje nasz najcenniejszy dar, jakim jest woda. Reprezentuje także przestrzeń, czas oraz poszczególne epoki lodowcowe. Finalnie również proces topnienia lodowców. Dzieło przywodzi na myśl wehikuł czasu lub teleporter i przypomina o wartości uważności oraz o tym, że najważniejsze jest ,,tu i teraz’’. Zarówno rzeźba, jak i jej otoczenie robią piorunujące wrażenie i skłaniają do refleksji. Niesamowite doświadczenie.

Tourismusverein Schnalstal

Olafur Eliasson

 

Otaczające grań Grawand okolice pozwalają lepiej zrozumieć warunki, w których żył Ötzi. Oczywiście w dolinach panował łagodny klimat, jednak jego ciało znaleziono w lodowcu, którego chłodu i bezkresu można osobiście doświadczyć podczas wizyty na szczycie lodowca w Val Senales. Będąc na miejscu, warto także udać się na Iceman Ötzi Peak, czyli platformę widokową o ciekawej stalowej konstrukcji, z której można bezpośrednio zobaczyć śnieżny szczyt Similaun, u podnóża którego odnaleziono mumię.

©AlexFilz-4773

©AlexFilz-3229

 

Dla mnie był to niesamowicie intensywny czas, podczas którego miałam możliwość odwiedzenia wielu urokliwych włoskich miasteczek, poznania niezwykle ciekawych ludzi oraz zdobycia wiedzy, która pozwoliła poszerzyć moje horyzonty. Jestem niesamowicie wdzięczna za to doświadczenie, a Wam szczerze polecam odwiedzić te malownicze strony. Wszystkie informacje dotyczące planowania wyjazdu, znajdziecie na stronach organizatorów: www.schnalstal.it oraz www.senales.it
Mi pozostaje z utęsknieniem czekać na kolejne tego typu wyprawy!

Katerina Fiser (1)

Submit a Comment