Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

INTO passion | Grudzień 11, 2016

Scroll to top

Top

No Comments

10 najbardziej przerażających miejsc na świecie

10 najbardziej przerażających miejsc na świecie
intopassion

Nie taki diabeł straszny, jak go malują brzmi popularne przysłowie. Czy jednak jego autor i powtarzający je, często z głębokim przekonaniem, ludzie zdają sobie sprawę z istnienia zakątków świata, o których samo czytanie wywołuje gęsią skórkę? Wsysający statki ocean, supertajna baza do eksperymentów nad życiem pozaziemski czy las powodujący myśli samobójcze. Poniżej przedstawiamy wam dziesięć najbardziej przerażających miejsc na świecie.

 

1. Las Hoia Baciu

Rumuński trójkąt bermudzki – tak nazywany jest leżący około 20 kilometrów od centrum miasta Kluż-Napoki las Hoia Baciu. Jak mówi historia, dziwne i przerażające zjawiska dzieją się tam już od wieków, jednak dopiero w latach 50. XX wieku zainteresował się nimi rumuński biolog Aleksandru Sift, który po kilkumiesięcznych obserwacjach zauważył w lesie tajemnicze zjawiska świetlne. Kilkanaście lat później, w roku 1968 słynną fotografię UFO wykonał tam Emil Barnea. Po tym wydarzeniu badaniem miejsca zajęli się eksperci, którzy jednak nie znaleźli żadnych dowodów potwierdzających nadprzyrodzone zdolności lasu. Pomimo tego, oprócz UFO i innych tajemniczych zjaw, o których nieprzerwanie od kilkudziesięciu lat informują odwiedzający, przeklęty Hoia Baciu wywołuje szereg dziwnych i nieprzyjemnych odczuć, takich jak napady paniki, mdłości, nagłe pragnienie, odczucie czyjejś obecności lub bycia obserwowanym.

 

Zdjęcie wykonane w lesie Hoia Baciu, źródło: www.gimmerica.ca

2. Dom pani Winchester

Znajdujący się w San Jose w Stanie Kalifornia ciągle nieukończony, pierwotnie należący do Sary Winchester (1839 – 1922) ogromny dom to jedna z większych atrakcji miasta. Legenda głosi, że w owym domu mieszkają dusze ludzi zabitych z karabinu Winchester, którego pomysłodawcą i producentem był teść Sary – Oliver Winchester. Kobieta, jedyna dziedziczka fortuny Winchesterów, od chwili zamążpójścia doznawała ogromnych nieszczęść, w ciągu paru lat zmarło kilkoro jej nienarodzonych dzieci, mąż oraz teść. Szukając wyjaśnienia, Sara udała się do medium, który przekonał ją, że utrata bliskich to kara za grzechy rodziny Winchesterów, a jednym, co może pomóc, jest stała budowa domu dla duchów ludzi zabitych z karabinu produkcji jej teścia. Usłyszawszy to, zdesperowana Sara wyjechała w 1884 roku do Kalifornii, gdzie do chwili swojej śmierci w 1922 opłacała i nadzorowała budowę ogromnej rezydencji, w której skład wchodzi m.in. 160 pokoi, 47 kominków, 3 wind, 13 łazienek, 13 szklarni, schody prowadzące donikąd, okno w podłodze i drzwi na piętrze prowadzące na zewnątrz. Obecnie dom jest atrakcją turystyczną i często odbywają się w nim ekskluzywne przyjęcia.

 

Widok na jedno z wejść do domu Sary Winchester, źródło: www.winchestermysteryhouse.com

 

3. Most psów samobójców

Most psów samobójców to potoczna nazwa znajdującego się niedaleko Dumbarton w zachodniej Szkocji Mostu Overtoun. Budowla od lat 50. XX wieku jest bowiem miejscem, w którym na swoje życie targają się… psy. Corocznie, zwłaszcza w ciepłe, letnie i jasne dni kilkanaście psów zabija się skacząc z mostu. Według miejscowej legendy, jest to miejsce strasznych czynów i tragedii. Kilkadziesiąt lat temu pewien człowiek zrzucił z mostu swojego syna, wierząc, że jest on opętany przez diabła. Co ciekawe – chłopiec przeżył i kilkanaście lat później próbował w tym samym miejscu popełnić samobójstwo. Choć sprawę psich samobójstw da się racjonalnie wyjaśnić (np. obecnością norek, których zapach wabi psy), przez ostatnie lata cała rezydencja Overtoun House w obrębie której znajduje się most zyskała miano centrum niewyjaśnionych zjawisk. W mitologii celtyckiej, Overtoun znany jest jako miejsce, w którym Niebo i Ziemia znajdują się bardzo blisko. Niektórzy przypuszczają, że wrażliwsze od ludzi psy są przez coś na moście straszone.

 

Most Overtoun, źródło: www.psia.rada.blogspot.com

4. Strefa 51

Śmiało można powiedzieć, że Strefa 51 jest najbardziej strzeżonym i zagadkowym miejscem w Stanach Zjednoczonych. Choć powstała w roku 1951, o jej istnieniu poinformowano dopiero w 2001 po 50 latach powstawania najróżniejszych historii na temat ściśle tajnego miejsca na środku pustyni w stanie Nevada. Oficjalnie Strefa 51 to miejsce w którym najlepiej wyszkolenie specjaliści pracują nad konstrukcją coraz nowocześniejszych i skuteczniejszych broni oraz czuwają nad bezpieczeństwem USA. Pojawiły się jednak teorie, według których Strefa 51 nie jest zwykłą bazą wojskową, a miejscem w którym prowadzone są badania nad UFO i pozaziemskimi formami życia. Istnieje historia o człowieku, któremu jako jedynemu udało się dostać na teren bazy nie zostając po drodze zastrzelonym. To, co ów anonimowy człowiek miał zobaczyć, to niezidentyfikowane obiekty latające zrobione z jednolitej masy niepochodzącej z tej ziemi. Dodatkowo baza położona jest niedaleko miejscowości Roswell, czyli miejsca gdzie według hipotez w roku 1947 miało dojść do rozbicia się UFO wraz z załogą.

 

Ostrzeżenia na ogrodzeniu do Strefy 51, źródło: www.cda.pl

5. Las Pokaini

W łotewskim lesie Pokaini dzieją się rzeczy, które trudno wyjaśnić w racjonalny sposób. Położony niecałe sto kilometrów od stolicy kraju obszar leśny to jedno z najbardziej tajemniczych miejsc wschodniej Europy. Pogoda w Pokaini rządzi się swoimi prawami, nawet gdy w wokół jest mroźna zima lub deszcze, w środku lasu ciepło i spokojnie. Kamienie, według wielu poukładane w specjalne kręgi, są ciepłe w dotyku i to im właśnie przypisuje się niezwykłą moc uzdrawiania. Istnieje bowiem przekonanie, według którego chorzy po wejściu do lasu zdrowieją, a dotknięcie któregoś ze znajdujących się w nim głazów leczy nawet przewlekłe choroby. O lesie zrobiło się głośno w roku 1996, gdy łotewski naukowiec Ivan Viks podczas badań nad tajemnicą Pokaini zapadł na dziwną chorobę, a następnie zmarł. Wysnuto wtedy wnioski, ze las nie życzy sobie takich zachowań oraz że nie można niczego z niego wynosić. Inni eksperci twierdzą, że w lesie, głęboko pod ziemią ukryty jest radioaktywny meteoryt. Jedno jest pewne – w Pokaini istnieje niepoznana jeszcze przez ludzkość energia.

 

Kamienie w lesie Pokaini, źródło: www.travelin.pl

6. Wyspa martwych lalek

La Isla de la Munecas – tak w języku hiszpańskim nazwana jest jedna z wysp na jeziorze Lago Huetzalin położonym niedaleko miasta Meksyk. Nazwa ta, przetłumaczona na język polski jako Wyspa Lalek, nie jest przypadkowa. Około roku 1950 dręczony problemami rodzinnymi i alkoholizmem Don Julian Santana Barrera przeprowadził się na wtedy jeszcze nieznaną światu i niezaludnioną wyspę. Już po kilku dniach od przeprowadzki miał słyszeć głosy i widzieć zjawę małej dziewczynki. Istota ta prosiła, by mężczyzna podarował jej lalkę, która będzie chroniła ją przed złymi duchami zamieszkującymi oblewające wyspę wody. Przestraszony Don Julian bez większego namysłu zaczął szukać w śmietnikach starych lelek, które naprawiał, a następnie wieszał na drzewach. Wraz z upływem czasu w historie o duchu dziewczynki zaczęło wierzyć coraz więcej osób i tak rok za rokiem ilość starych, brudnych i przypominających martwe wiszące na sznurkach niemowlęta lalek sukcesywnie rośnie, nadając wyspie makabrycznego aczkolwiek przyciągającego turystów wyglądu.

 

Wyspa Martwych Lalek, źródło: www.paranormalne.pl

7. Las Aokigahara

Aokigahara to zajmujący około 30 kilometrów kwadratowych las leżący na terenie japońskiego Parku Narodowego Fudżi-Hakone-Izu. Choć jest on wyjątkowo gęsty, przez co panuje w nim nietypowa cisza i bezwietrzna atmosfera, to nie to jest powodem jego straszliwości. Las Aokigahara jest bowiem drugim miejscem pod względem popularności samobójstw zaraz po moście Golden Gate w San Francisco. Co roku życie odbiera sobie tam od kilkudziesięciu do nawet ponad dwustu osób. Wszystko zaczęło się w latach 60 XX wieku, gdy wydanych zostało kilka książek, których bohaterowie zakończyli swoje życie w tym właśnie miejscu. Choć władze robią co mogą, przy wejściu na teren lasu ustawione są tabliczki z bezpośrednim komunikatem „Proszę, przemyśl to jeszcze raz”, to liczba samobójstw ciągle rośnie. Nietrudnym jest podczas spaceru po Aokigahara natknięcie się na makabryczny widok ludzkiego ciał zwisającego z potężnego konara drzewa.

 

Jedno z wejść do Lasu Aokigahara, źródło: www.podroze.gazeta.pl

8. Trójkąt Bermudzki

Bajeczny tropikalny region pomiędzy Miami, Berdmudami i Puerto Rico od kilkuset lat owiany jest złą legendą. Pierwsze wzmianki o przeklętych wodach Atlantyku w tym miejscu można znaleźć już nawet w zapiskach Krzysztofa Kolumba, który przeprawiając się tamtędy zaobserwował dziwne tańczące na horyzoncie światła. W XIX wieku doszło w tym rejonie do kilkudziesięciu zaginięć łodzi i statków, a często nawet zniknięcia samej załogi, która wydawała się rozpłynąć w powietrzu bez jakichkolwiek śladów walki czy ucieczki. W połowie XX wieku doszły do tego także samoloty, głównie małe, kilkuosobowe awionetki, które niebywale często traciły w okolicach Bermudów kontakt z bazą i jak domniemano rozbijały się na wodach oceanu, najczęściej pozostając nieodnalezione. Wielu ekspertów twierdzi, że głęboko pod ziemią na terenie Trójkąta Bermudzkiego wydobywa się metan, który rzeczywiście może zakłócać pracę kompasów innych urządzeń nawigacyjnych, a także uszkadzać silniki samolotów. Są jednak i tacy, według których miejsce to od zawsze było przeklęte, a wszystko, co w nim zaginęło zostało wessane przez ocean.

 

źródło: www.sfora.pl

9. Prypeć

Prypeć to zupełnie opustoszałe miasto na Ukrainie w którym w 1986 roku doszło do pamiętnego wybuchu w elektrowni jądrowej w Czarnobylu. Choć nie jest to miejsce osławione legendami o kosmitach czy białych damach ukazujących się po zmroku, to sam widok pozostawionych z dnia na dzień domów, szkół, szpitali, wesołego miasteczka z kilkunastometrowym diabelskim młynem czy słynnego już Hotelu Polesie przyprawia o dreszcze. Miasto Widmo, gdyż tak też nazywany jest Prypeć, stanowi swoisty skansen czasów radzieckich. Od kilku lat, gdy stężenie szkodliwego promieniowania przestało odbiegać od średniej światowej, miasto jest plądrowane, odwiedzają je turyści oraz fotografowie żadni uchwycenia grozy dawnych lat.

 

Diabelski młyn w mieście Prypeć, źródło: www.digart.pl

 

10. Jezioro Loch Ness

Loch Ness to jedno z większych szkockich jezior słodkowodnych, ma prawie 40 kilometrów długości, 1,5 szerokości i w najgłębszym miejscu 226 metrów głębokości. Na pierwszy rzut oka jest to ogromny aczkolwiek zupełnie normalny zbiornik wodny, poznając jednak jego historię i krążące wokół niego legendy, mętna tafla wody wydaje się skrywać tajemnice o jakich nie śniło się nawet najodważniejszym naukowcom. Od setek lat bowiem zbierane są opowieści świadków, którzy przebywając na jeziorze lub w jego pobliżu zobaczyli ogromne stworzenie wyglądem przypominające węża. Pierwsze relacje pochodzą z VI wieku, gdy św. Kolumba przeprawiając się przez jezioro uratował przed śmiercią w paszczy potwora okolicznego mieszkańca. Prawdziwe szaleństwo zaczęło się jednak po roku 1933, gdy w czasie kilku lat potwora zobaczyło kilkaset osób, wszyscy zgodnie opisywali go jako ogromne zwierze z długą szyja i proporcjonalnie małą głowa, przypominające prehistoryczne dinozaury. Powstało nawet kilka słynnych zdjęć oraz film, na którym widać jak potwór wynurza się z wody, wszystkie jednak po latach okazały się być sfałszowane. Choć jezioro było kilka razy dokładnie badane, w tym publicznie przez telewizję BBC i z owych badań zawsze wynikało, że w zbiorniku nie znajduje się żadne tajemnicze zwierze, to ciągle widywane jest ono kilka razy w roku, a amatorzy kryptozoologii nadal wierzą w istnienie tzw. potwora z Loch Ness.

 

Widok na jezioro Loch Ness, źródło: www.wikipedia.org

Tekst: Milena Stefańska

FacebookTwitterPinterest

Submit a Comment