Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

INTO passion | Grudzień 9, 2016

Scroll to top

Top

No Comments

Big city life

Big city life
Kamila Belczyk Panków

Tel Awiw odwiedziłam po raz pierwszy. Nigdy wcześniej nie zastanawiałam się nad Izraelem w kategorii destynacja wakacyjna. Dopiero co odnaleziony grób mojego pradziadka (20km od Tel-Awiwu)  i chęć poznania nowych miejsc wpłynęły na decyzję o kierunku urlopu.

Tel Awiw nazywany jest Nowym Jorkiem Bliskiego Wschodu, drapacze chmur są imponujące. Nowoczesność tego miasta zachwyca, ale i zadziwia. Wystarczy spojrzeć na sąsiadujące arabskie państwa, którym do takiego poziomu życia i rozwoju bardzo daleko. Ogromne wrażenie w Tel Awiwe robi ciągnąca się przez kilkanaście kilometrów szeroka, piaszczysta plaża.

Idealne miejsce do spędzania wolnego czasu, codziennie koło godziny 15-16 plaża staje się zapełniona przez mieszkańców Tel Awiwu oraz przyjezdnych oraz turystów, którzy po całym dniu pracy piknikują i uprawiają sporty nad morzem. Odgłosy odbijających się piłeczek o drewniane paletki na początku doprowadzają do szału, jednak z czasem każdy do nich się przyzwyczaja. Jak pisze w przewodnikach rakietki plażowe są nieoficjalnym sportem narodowym. Tel Awiw jest idealnym miastem do aktywnego spędzania czasu – od rana widać osoby biegające promenadą wzdłuż morza. Przy samej promenadzie wydzielona jest także ścieżka rowerowa i pas dla rolkarzy, z której mieszkańcy i turyści bardzo chętnie korzystają.

Nadmorska promenada jest idealna na spacery, zaczyna się od portu i ciągnie aż do starej Jafy. Będąc w Tel Awiwie koniecznie trzeba się wybrać to tej zabytkowej dzielnicy. W dzień polecamy pchli targ, który odbywa się codziennie oprócz soboty oraz odwiedzenie licznych galerii sztuki, schowanych w wąskich uliczkach. Świetnym miejscem jest muzeum Ilany Goor położone w samym centrum Jafy.

Jafa umieszczona jest na wzgórzu, dzięki temu jest idealnym punktem, w którym można obejrzeć panoramę nowoczesnego Tel Awiwu i zrobić świetne zdjęcia nowoczesnym drapaczom chmur ciągnącym się wzdłuż długiego wybrzeża.

Tel Awiw jest świetnym miejscem wypadowym na wycieczki do miast związanych z Biblią, wycieczek do innych miast Izraela. Transport publiczny jest świetnie zorganizowany (oprócz czasu szabatu i świąt – wtedy nic nie jeździ), do Jerozolimy z Tel Awiwu można dostać się w godzinę pociągiem, autokarem i busem za jedyne 25 szekli, co równa się 25 polskim złotym. Z dworca Hahagana odjeżdżają pociągi do Galilei, Hajfy, Sodomy i Gomory oraz do mniej znanych izraelskich miejscowości.

Izrael mimo braku charakterystycznej, narodowej kuchni łączy w sobie międzynarodowe smaki. Spacerując po centrum mijamy mnóstwo klimatycznych knajpek, a także restauracji na bardzo wysokim poziomie. Podobno w Tel Awiwie można zjeść wszystkie potrawy kuchni świata – od japońskich restauracji, po meksykańskie, włoskie, czy greckie. Knajpki w centrum Tel Awiwu mają świetny wystrój wnętrz i genialną obsługę. Jednak być w Izraelu i nie spróbować kilku potraw związanych z żydowską kuchnią to istny grzech. My skusiliśmy się na falafel w picie (najbardziej popularne danie) oraz humus z oliwą i macami. Aby poczuć klimat Izraela warto wybrać się na Targ – największy to Karmel, który znajduje się w samym centrum miasta obok głównego dworca autobusowego. To tam kupiliśmy najbardziej soczyste owoce – takie jak papaja, melon, mango, czy arbuz i wypiliśmy świeżo wyciskany sok z dojrzałego granatu. Na targu można kupić wszystko – najlepsze są dojrzałe owoce i warzywa, ale także aromatyczne, genialne przyprawy, których nie znajdziecie w Polsce.

Oprócz świetnego jedzenia Tel Awiw zachwycił mnie modowymi butikami na znanej Dizengoff Street. Pod koniec pobytu odkryliśmy miejsce, które łączyło naszą miłość do mody i do kuchnii. Sarona! Koniecznie zapamiętajcie nazwę tego miejsca! To nowa, świeża dzielnica znajdująca się przy jednej z bardziej ruchliwych ulic Tel Awiwu. Znajduje się tam 37 stylowych domków w których mieszą się butiki projektantów między innymi: Furla, Fred Perry, flagowe sklepy Stussy i Tommy Hilfiger oraz wiele innych. Te stylowe domki mody otacza wielki piękny ogród z nenufarami, egzotycznymi kwiatami oraz świetnymi placami zabaw, boiskami i klimatycznymi ogródkami restauracji i kawiarni. Sarona to także jazzowe koncerty, ciekawe wydarzenia kulturalne i pikniki. Miejsce idealne!

Piękne, zadbane ulice i place, przemyślana, nowoczesna architektura, najpiękniejsza plaża oraz zróżnicowanie tego miasta zachęca do odwiedzenia go po raz kolejny. Po tygodniu czuje niedosyt… wiem, że zobaczyłam tylko małą część tego ogromnego miasta… i wiem, że muszę koniecznie wrócić do Izraela!

FacebookTwitterPinterest

Submit a Comment