Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

INTO passion | Grudzień 4, 2016

Scroll to top

Top

No Comments

Targ złodziei

Targ złodziei
Monika Wtulich

W każdy wtorek i sobotę setki ludzi pielgrzymują w kierunku Campo de Santa Clara w Lizbonie, gdzie od wschodu do zachodu słońca odbywa się największy i najbardziej znany pchli targ w stolicy Portugalii. Sprzedawcy rozkładają swoje towary w cieniu drzew, w otoczeniu zabytkowych kamienic i historycznych budynków kościoła São Vincente de Fora i Panteonu Narodowego. Klienci buszują wśród staroci i bibelotów, kartkują używane książki w poszukiwaniu odwiecznych prawd. W powietrzu unosi się zapach starych fotografii, igła gramofonu porusza się po płycie winylowej wydobywając dźwięki fado, a z radioodbiornika płyną wiadomości. Na tym targowisku nikt nie pyta o źródło pochodzenia towarów, a samo targowanie się jest częścią handlowego rytuału. W ofercie towarowej przysłowiowe mydło i powidło, a wśród nich prawdziwe „perełki”, które wypatrzą tylko wytrawni poszukiwacze skarbów. Żywioł, spontaniczność, improwizacja – oto targ Feira da Ladra.

  

Pchli targ Feira da Larda powszechnie przyjęło się nazywać Targiem Złodziei (z portugalskiego ladra to złodziejka). Trudno dociec pochodzenia tej nazwy. Zdaniem moich portugalskich przyjaciół, miały tam znajdować się przedmioty skradzione wcześniej nieuważnym mieszkańcom i turystom w Lizbonie. Czyli: Skradziono ci zegarek? Nie martw się, będziesz miał szansę go odkupić na kolejnej odsłonie Feira da Ladra. Czy to już mit? Pewnie należałoby spytać któregoś z turystów „z głową w chmurach”. Niemniej jednak, nazwa targowiska pozostała niezmienna od wielu lat.

Targ Feira da Larda ma swój początek w XIII w. Przez stulecia zmieniał swoje miejsce położenia od okolic zamku Castelo de São Jorge, przez dzielnicę Rossio i Baixa, tak aby ostatecznie pod koniec XIX w. zapuścić korzenie w Santa Clara. Trudno o lepszą lokalizację – to samo serce historycznej Lizbony. Wciśnięte między najstarszą dzielnicę Alfamę i położoną wyżej Graça, targowisko leży na trasie popularnego tramwaju numer 28. Jak już wspominałam wyżej, targ odbywa się w każdy wtorek i sobotę, a godziny jego pracy determinowane są przez wschód i zachód słońca.

 

Feira da Ladra specjalizuje się w sprzedaży rzeczy używanych: książek, płyt winylowych, CD, obrazów, naczyń, ubrań, mebli, zegarków itp. itd.…. Kolekcjonerzy znaczków, monet, starych fotografii i pocztówek z pewnością nie opuszczą targu bez powiększenia swoich zbiorów, a miłośnicy sztuki nie pozostaną obojętni wobec antyków i obrazów. Nurkując w zbiorach staroci, można znaleźć wiele oryginalnych przedmiotów. Cierpliwość, bystre oko i umiejętne targowanie się przyniosą kupującemu niecodzienne okazje handlowe.

   

Część targu to niestety składowisko taniochy i byleczego, przedmiotów zniszczonych, bezużytecznych, które nie mają większej wartości i nie przyciągają uwagi. Łysa lalka bez nogi czy resorówka pozbawiony przednich kół nie zachęcają do zakupu. Jeśli przypadkowo zaczniecie swoją wizytę na targowisku Feira da Ladra od widoku piętrzących się stosów schodzonych i wypłowiałych ubrań, czy góry złomu, nie rezygnujcie. Za tą kopalnią lichoty i kiczu, znajdować mogą się prawdziwe skarby.

Feira da Larda jest doskonale zorganizowanym wydarzeniem. Doświadczeni sprzedawcy mają swoje stałe miejsca handlu, co sprawia, że bez problemu można ich znaleźć podczas kolejnej wizyty na targowisku. Handel odbywa się pod gołym niebem. Bogata oferta produktowa prezentowana jest na metalowych stelażach, na kocach rozłożonych na ziemi. W pobliskich kawiarniach i barach można zrobić sobie przerwę na kawę i posiłek, a uliczni artyści nie pozwolą nam się nudzić.

         

FacebookTwitterPinterest

Submit a Comment