Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

INTO passion | Grudzień 3, 2016

Scroll to top

Top

One Comment

4 najfajniejsze ulice Nowego Jorku – bardzo subiektywnie!

4 najfajniejsze ulice Nowego Jorku – bardzo subiektywnie!

Zbieram się od kilku dni, żeby napisać coś o Nowym Jorku. Z Nowego Jorku. Dlaczego ludzie kochają Nowy Jork, a może dla przekory co mi się tu nie podoba? Pomysłów miałam wiele. Ale zacznę od moich 4 ulubionych ulic w tym magicznym mieście.

Jak je wybierałam? Subiektywnie – lubię wszystko co małe, lokalne, kameralne, nastrojowe i przytulne: księgarnie, sklepy, concept story, restauracje, kawiarnie i bary. No i oczywiście galerie, choć te czasem lubię też duże (jak MET w Nowym Jorku). Dlaczego właśnie 4 ulice? Gdzie Soho, West Village, coś w Dumbo? Napiszcie jakiej ulicy Wam brakuje najbardziej!

 

Ale poniżej mój wybór – co myślicie?

(kolejność przypadkowa – jak kolejność ich odwiedzania)

1. Bleecker Street

Najfajniejsza ulica zakupowa w Nowym Jorku. Rozczulają 3 sklepy Marca Jacobsa: dla dzieciaków z lalkami, kolorowankami, BOOKMARC ze świetnymi albumami i książkami oraz butik z rzeczami Jacobsa, w którym można znaleźć także super prezenty dla naszych bliskich (na przykład szminki – długopisy).

Dodatkowo kto ma ochotę na coś słodkiego na Bleeker jest też znana sieć Magnolia (podobno całkiem niezłe ciacha). Dalej Michael Kors (teraz mają świetne bransoletki), Margiela (czapki, szaliki! I buty :)), a także concept story i wiele innych butików (m.in. Mulberry czy Ralph Laurent).

 

2. Orchard Street

Cudowna ulica urokliwych kamienic ze schodami pożarowymi na zewnątrz. A w kamienicach czekają na nas same przyjemności: małe galerie, kawiarnie i przede wszystkim świetne sklepy z rzeczami vintage. W niektórych można nie tylko znaleźć unikatowe modela, ale na przykład wypić krwawą mery! Wśród licznych ubrań i dodatków ja wypatrzyłam torebki i łańcuchy Chanel, czy pięknie skrojoną sukienkę Fendi. Najchętniej skusiłabym się na torebkę, gdyby nie kosztowała 2300 dolarów. Ale można wygrzebać i tańsze rzeczy – a wszystkie z charakterem i historią. Nic tylko można żałować, że rzeczy nie potrafią mówić. Moim miejscem na relaks była kawiarnia Orchard 88 – ja wybrałam herbatę, ale od 16:00 już coraz częściej serwowano wino.

 

3. Bedford, Williamsburg

Oh Brooklyn! Zachwycił mnie absolutnie i to nie tylko Williamsburg, ale i Dumbo czy Brooklyn Hights. Ale Bedford – polecam się tam wybrać tylko jak się jest głodnym! Na Bedford znajdują się bajkowe piekarnie czy cukiernie, sklepy z Bajglami, knajpy ze zdrową żywnością (pytanie w których jest niezdrowa?). Właściwie ma się wrażenie, że na ulicy nie ma nic innego niż miejsca z jedzeniem: muffiny, burgery, wegetariańska kuchnia azjatycka, knajpy tajskie, włoskie i japońskie. Na lunch czy na kolacje za 1dolara można kupić ostrygę (!), przepić piwem (nie!) lub winem (lepiej). Najfajniejsze miejsce, żeby poczytać książkę – moim zdaniem Simple Cafe. No i koniecznie tym, którzy wybierają się z Manhattanu polecam spacer przez Williamsburg Bridge – można podziwiać piękny zachód słońca, aktywność mieszkańców i most brooklyński. Warto!

 

4. High Line

W słoneczny dzień najlepiej położyć się na ławko – leżance, patrzeć w słoncę lub na rzekę! Zastanawiałam się nawet czy pisząc o High Line wspomnieć o wszystkich genialnych knajpach i sklepach znajdujących się poniżej. Ale nie! High Line czyli zawieszone na wysokości tory kolejowe (oczywiście już nie działają) to wspaniała aleja zawieszona nad poziomem Nowego Jorku (jedna z najbardziej spektakularnych inicjatyw społecznych). Na wysokości naszego wzroku znajdują się graffiti, eksponaty sztuki (na High Line prezentowane są dzieła uzdolnionych artystów z całego świata), wieżowce, a także billboardy :) Dookoła mnóstwo zieleni, wspaniały widok na rzekę, a co niektórym uda się wypatrzyć Statuę Wolności. Mnie nic więcej nie brakowało. No dobrze – w porze lunchu warto zejść na dół i udać się do Chop-Shop – świetnej knajpy, w której można doświadczyć kuchni azjatyckiej.

O Nowym Jorku czytaj także:

New York I love you!

Nowy Jork – najpierw zaliczasz ikony

FacebookTwitterPinterest

Comments

Submit a Comment