Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

INTO passion | Grudzień 7, 2016

Scroll to top

Top

No Comments

DARE TO LIVE/mam odwagę żyć no1

DARE TO LIVE/mam odwagę żyć no1
Paulina Grabara

Jak zmienić swoje życie? Dlaczego warto? Co nas czeka gdy zaczynamy wszystko od początku? Magda Gościk opowiada dlaczego zdecydowała się zostawić Warszawę i pracę w modowych magazynach i zacząć wszystko od nowa w Berlinie.

Magdalena Gościk – wielbicielka podróży, jazdy na nartach i czekolady. Już podczas studiów z zarządzania próbowała swoich sił w korporacji, ale zmieniła ją na świat mody. Zakochana w Nowym Yorku. Po 7 latach spędzonych w Warszawie postanowiła rozpocząć nowy etap swojego życia i przeprowadziła się do Berlina.

 

DECYZJĘ O WYPROWADZCE podjęłam już rok temu. Od dziecka fascynowały mnie podróże i gdzieś w głębi wiedziałam, że Warszawa będzie tylko przystankiem. Chciałam sprawdzić siebie, odkryć jak to jest żyć w innym mieście. Jedną z głównych przyczyn była również chęć zobaczenia jak funkcjonuje biznes modowy w innym kraju. W Warszawie miałam wszystko poukładane, ale to również mnie przytłaczało. Zresztą w myśl dewizy „life begins at the end of your comfort zone” postanowiłam działać.

 

DLACZEGO BERLIN to najczęściej przez wszystkich zadawane pytanie. Początkowo myślałam, że wyjadę do Londynu. Jednak przez ostatni rok wszyscy wokół mnie rozmawiali o Berlinie. Zaczęłam fascynować się miastem, w którym nigdy nie byłam. Kilka razy byłam już o krok od zobaczenia Berlina, ale w ostatniej chwili pojawiała się przeszkoda i musiałam zmienić plany. W tym roku, tydzień przed moimi urodzinami (które wypadają w sierpniu) postanowiłam: teraz albo nigdy. I w taki sposób znalazłam się w Berlinie, gdzie już po 2 godzinach wiedziałam, że to właśnie tutaj się przeprowadzę. Od razu po powrocie zaczęłam uczyć się niemieckiego i ustaliłam sama ze sobą, że 27 października to data mojego wyjazdu z Polski. Berlin jest bardzo kosmopolityczny. Takich ludzi jak ja, którzy podejmują decyzję o zmianie są tutaj setki. Również ilość ofert pracy z językiem angielskim jest bardzo duża. To idealne miasto do rozpoczęcia swojej podróży. Nie wiem, jak długo tu zostanę, ale z pewnością zostanę tutaj na dłużej.

 

TRUDNO PODJĄĆ TAKĄ DECYZJĘ. W pewnym sensie zamyka się cały rozdział swojego życia, do którego nie ma już powrotu. W moim przypadku najtrudniej było mi zostawić moją ukochaną rodzinę i przyjaciół. Wiem, że wyjeżdżając z Warszawy nadal będę miała z nimi bliski kontakt, ale w Warszawie nasze więzy były bardzo silne. Wszyscy mieszkaliśmy obok siebie, wiedzieliśmy o sobie wszystko. U mnie cały ten proces był o tyle łatwiejszy, że decyzja o wyprowadzce została podjęta dużo wcześniej, więc zarówno ja, jak i moja rodzina mieliśmy dużo czasu na oswojenie się z nią.
MOIM GŁÓWNYM MOTYWATOREM była chęć rozwoju, więc za każdym razem, kiedy miałam wątpliwości, myślałam sobie, że dzięki wyjazdowi poznam nowych ludzi i wiele się nauczę. I co mnie dziwiło, że im wyjazd był bliżej, tym mniej miałam wątpliwości. Przede wszystkim moi bliscy bardzo mnie wspierali, gdyż wiedzieli, że bardzo tego pragnę.

 

PIERWSZEGO DNIA po przyjeździe do końca jeszcze nie dociera do ciebie fakt, że to już się stało. Ja w głowie miałam już ułożony plan działania, co po kolei muszę zrobić. Do Berlina odwoziła mnie moja siostra i przyjaciel, więc pierwszy wieczór przeznaczyliśmy na przyjemności, wyjście do ulubionej restauracji. Wiedziałam, że to ostatni moment, przed tym, jak rzucę się w wir organizowania sobie nowego życia.
Moja sytuacja jest o tyle łatwiejsza, że w Berlinie zatrzymałam się na początku u mojej koleżanki, która mieszka tutaj od pół roku. Ona sama przechodziła przez to wszystko, więc służy mi ogromnym wsparciem.

 

PROBLEMÓW związanych z życiem w nowym mieście jest dużo. Ale mnie problemy motywują do działania. Myślę, że to też zależy od miasta. W Berlinie największym problemem jest wynajęcie mieszkania. Przed wyjazdem słyszałam mnóstwo opowieści na ten temat, ale dopiero kiedy sama zaczęłam szukać, okazało się że wszystkie historie były prawdziwe.
Trudno też jest od razu nauczyć się funkcjonowania komunikacji miejskiej. W Warszawie wszystko było proste, tutaj wszystko jest nowe i nieznane. Całe szczęście internet i aplikacje w telefonie służą ogromną pomocą. Ja dzięki internetowemu rozkładowi jazdy metra, słownikowi czy GPS, zdecydowanie szybciej odnajduję się w nowym mieście.

 

RADOŚCI bycia w nowym mieście jest zdecydowanie więcej niż problemów. Sam fakt, że jest się w miejscu, który daje niezliczone możliwości w każdym aspekcie życia, jest bardzo ważny. Ja cieszę się, iż mam możliwość zapoznania się z całkiem nową lokalizacją, ciągłego odkrywania.
Poznawanie nowych, interesujących ludzi, którzy inspirują, podpowiadają pomysły na życie. Teraz znów będę musiała znaleźć swoją ulubioną kawiarnię, czy trasę spacerów, ale to jest właśnie najlepsze.
Jesteś w nowym mieście, taka tabula rasa, nic cię nie ogranicza, zaczynasz wszystko od początku. Cudowne uczucie lekkości.

 

POMYSŁ NA DALSZE ŻYCIE w Berlinie to przede wszystkim praca, która będzie satysfakcjonująca. Uwielbiam spełniać się w pracy, wtedy poświęcam się jej w 100%.
Nie wiem, jak długo zajmie mi zaadaptowanie się do nowych warunków, ale Berlin to miasto otwarte na ludzi, więc czuję, że to nie będzie wielki problem.
Mam nadzieję, że za jakiś czas będę bez problemu poruszać się po mieście, mieć wymarzoną pracę i otaczać się ludźmi, którzy mnie inspirują. Jestem niepoprawna marzycielką, ale moje życie, pomimo wielu przeszkód, zazwyczaj układało się po mojej myśli. Więc tym razem też tak będzie!

 

O Berlinie czytaj także:

BERLIN I LOVE YOU!

BERLIN W 3 ODSŁONACH

Vintage Galore – sklep meblowy z duszą

INTOhotels: Hotel Art Nouveau

HOTEL Art Nouveau – serdeczność i ciepło w Berlinie

FacebookTwitterPinterest

Submit a Comment