Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

INTO passion | Grudzień 11, 2016

Scroll to top

Top

No Comments

Najszybszy z najszybszych sportów… O bolidach, pasji, pieniądzach i pół miliardzie fanów

Najszybszy z najszybszych sportów…  O bolidach, pasji, pieniądzach i pół miliardzie fanów
Kamila Belczyk Panków

 Można doznać przypływu adrenaliny po samym dźwięku silnika, nie mówiąc już o tym, gdy na torze nasz ulubiony zawodnik walczy o pierwsze miejsce. Gdy pierwszy raz miałem kontakt z bolidem Formuły 1 to co mnie zaciekawiło, zdziwiło, to to, że na bilecie znajdował się napis: Nie odpowiadamy za pęknięcie bębenków… Gdy usłyszałem ten piękny dźwięk, wiedziałem już co to znaczy – to słowa Pawła Wronieckiego, założyciela i redaktora portalu Formula 1 Fan Club Polska, f1fanclub.pl.

Formuła 1 jest sportem, który przyciąga przed telewizory za każdym razem pół miliarda fanów. Fenomen tego sportu jest niewątpliwie związany z adrenaliną, która pojawia się u fanów przy oglądaniu wyścigów oraz u samych zawodników, którzy za start w wyścigach otrzymują kilkomilionowe gaże. Jest to sport wysokiego ryzyka ponieważ, bolidy osiągają ekstremalnie wysoką prędkość, aż 300 km/h.

Jak mówi Paweł Wroniecki, Formuła 1 to ekstraklasa sportów motorowych. Ścigają się w niej najlepsi zawodnicy, najlepsze zespoły, na najlepszych torach. Oczywiście ciągnie to za sobą wielkie koszta. Jest to sport bogatych, a może go oglądać każdy w domu na swoim telewizorze. Bolidy Formuły 1 są tak zaawansowane, że kiedy opowiadam czasami o nich laikowi, to kręci głową z niedowierzaniem. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że wiele z technologii z których dziś korzystamy na co dzień pierwszy raz widzieliśmy właśnie w F1. Dla przykładu ABS, kontrola trakcji i pół automatyczne skrzynie biegów. 

 

Formuła 1 jest dla fanów często całym ich życiem – oprócz śledzenia wyścigów i tabel, na całym świecie powstają fan cluby, specjalne sklepy z akcesoriami związanymi z Formułą 1, a także ‘miejsca święte’, związane z ważnymi wyścigami. W Polsce powstała także marka, której kolekcje inspirowane są wyścigami. Marka Ozoshi zaprojektowała T-shirty oraz bluzy, których stylistyka i nadruki nawiązują do Formuły 1,  przedstawiają najlepsze tory wyścigowe i ich elementy. Kolorystyka kolekcji to najczęściej biały, czarny i czerwony, barwy nieodłącznie związane z Formułą 1.

To sport niewątpliwie międzynarodowy, jednak często lokalny patriotyzm związany z zawodnikami wpływa na jego większą popularność w poszczególnych państwach. Formuła 1 w niektórych krajach stała się sportem narodowym – jak mówi Paweł Wroniecki Formuła 1 była kiedyś bardziej związana z Europą. Na początku, jeszcze jak nie było Formuły 1, w wyścigach zespoły jeździły w barwach narodowych, dopiero później, gdy każde państwo chciało wystawić więcej swoich kierowców powstały zespoły fabryczne. W Europie jeszcze 10 lat temu mieliśmy zdecydowaną większość wyścigów, dlatego jest ona tutaj tak popularna. W ostatnich latach coraz więcej Grand Prix odbywa się na wschodzie, Bahrajn, Chiny, Singapur, Malezja, Korea i Rosja za rok. Szefowie Formuły 1 chcą też zawojować Stany Zjednoczone. Do tej pory F1 nie potrafiła zyskać tam na popularności. Rok temu powstał nowy tor w Teksasie, a za rok będziemy mieli uliczny wyścig w New Jersey. Jeśli ludzie nie chcą przyjść na F1, to sprowadźmy F1 do ludzi. Do tej pory nie mieliśmy tylko kobiety, która startowałaby w mistrzostwach, ale za jakiś czas to też może się zmienić. Popularność Formuły 1 w różnych krajach i powód, dla którego fani się nią interesują, można podzielić na kilka grup. Są tą to kraje w których sport motorowy jest szalenie popularny i mają one bogatą historię sukcesów z nim związanych. Jak na przykład Wielka Brytania, Niemcy, Włochy. Państwa te mają i miały zespoły w Formule 1 oraz kierowców, którzy zdobywali mistrzostwa. Drugą grupą są kraje które nie mają bogatej historii, ale mieli swoich reprezentantów w tym sporcie. W Hiszpanii boom na Formułę 1 rozpoczął się, gdy sukcesy zaczął odnosić Fernando Alonso. Działa to na zasadzie Małyszomanii. W Polsce przed Kubicą była duża grupa fanów, jednak sport popularność uzyskał dopiero, gdy Robert dostał się do zespołu BMW. W niektórych krajach jest to sport narodowy. W Brazylii miliony fanatyków zbierało się przed telewizorami, by oglądać Ayrtona Sennę. Formuła 1 z roku na rok powiększa rzeszę swoich fanów w każdym zakątku globu, dzięki temu międzynarodowemu charakterowi za wyścigami idą ogromne pieniądze, adrenalina i najlepsi zawodnicy. Czy to jeszcze sport, czy już widowisko dla milionów?

 

 

FacebookTwitterPinterest

Submit a Comment