Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

INTO passion | Kwiecień 22, 2019

Scroll to top

Top

No Comments

Podróż włoskim szlakiem

Podróż włoskim szlakiem
Izabela Wożniak

Promienie słońca, lampka wina i wyborny talerz makaronu z owocami morza. Tak witają nas Włochy. Wenecja, Florencja, Rzym i Neapol – te włoskie klasyki zachwycają pięknem turystów z całego świata, ale my postanowiliśmy odwiedzić ich mniej znanych sąsiadów.

FB: intopassion, IG: into_passion, wesprzyj nas na patronite.pl/intopassion

 

Triest

Podróż zaczynamy na północy Włoch od Triestu. Miasto to zawsze było na rozdrożu, a jego trudna historia wpłynęła na jego kulturowe bogactwo. Czy to już Włochy czy jeszcze Austria lub Bałkany? Na to pytanie trudno odpowiedzieć ponieważ miasto od zawsze było mieszanką wielu kultur. Bałkański tem-perament przeplata się z austriackim porządkiem i włoską radością życia. Zaledwie kilka kilometrów od centrum miasta stoi dumnie na klifie zamek Miramare, skąd statki imperium Habsburskiego wyruszały w kierunku Meksyku. Zamek fascynuje przepięknymi komnatami, z których roztaczają się widoki na morze rozświetlone promieniami słońca. Triest znajduje się tuż przy granicy ze Słowenią, zaledwie kilkadziesiąt kilometrów dzieli nas od malowniczo położonych nad wybrzeżem Morza Adriatyckiego Izoli czy czarującego miasteczka Piran. Te perełki zostawiamy sobie jednak na oddzielną wycieczkę po Słowenii, teraz podążamy w stronę Toskanii.

water-353911

castle-3143672_1920

 

Brisighella

Mijamy Wenecję oraz Bolonię i postanawiamy cofnąć się w czasie, a pomoże nam w tym miasteczko Brisighella. Jedna z najpiękniejszych średniowiecznych wiosek Włoch leży na wzgórzu pomiędzy Florencją a Rawenną. XIV-wieczny zamek, brukowane magiczne uliczki i schodki wykute w skale przenoszą nas w odległe czasy, a spokój tego miejsca, bogaty wybór lokalnych dań i win oraz przepiękne widoki czynią je idealnym przystankiem podczas naszej włoskiej podróży.

38a795f703_8011125_med

 

Siena

Stojąc przed ciężkim wyborem, w celu uniknięcia zatłoczonych ulic Florencji na kolejny przystanek wybraliśmy jej mniejszą, chociaż równie fascynującą, siostrę – Sienę. Piazza del Campo zachwyca nas swoim średniowiecznym duchem, gwarnymi trattoriami i toskańskim winem. Postanawiamy wrócić w lipcu – na słynny Il Palio, wyścig konny, podczas którego przedstawiciele wszystkich dzielnic konkurują ze sobą żwawo wspierani przez mieszkańców miasta. Wydarzenie to nie jest tylko turystyczną atrakcją, ale znaczącą częścią życia mieszkańców, tak samo jak było to przed wiekami. Pokazuje to piękno kultywowania włoskiej tradycji oraz związania Sieneńczyków z miastem.

siena-3660514_1920

italy-3602993_1920

 

Amelia

W promieniach wiosennego słońca wjeżdżamy do Umbrii, a naszym przystankiem będzie wioska po-łożona na skalistym wzgórzu o wdzięcznej nazwie – Amelia. Dookoła pełno cyprysów i gajów oliwnych, a wewnątrz miasteczka kręte brukowane uliczki, kamienne kościoły i historyczne mury obronne. Chociaż blisko stąd do przepięknych Orvieto lub Asyżu, Amelia zachwyca spokojem. Miasteczko docenią koneserzy prawdziwych Włoch, tych z daleka od tłumów turystów i gwaru miast.

0_vista-orvieto-amelia

 

Apulia

Z Umbrii już blisko do Apulii, wjeżdżamy więc na obcas włoskiego buta w oczekiwaniu na baśniowe widoki. Region Valle d’Itria słynie ze stożkowych domków niczym z baśni i rozległych gajów oliw-nych. Miasteczko Alberobello pełne jest właśnie takich kamiennych chatek nazywanych trulli. Niezwykłe małe domki położone są pomiędzy wąskimi uliczkami, podwórkami pełnymi kwiatów i zielonymi pagórkami. Zatrzymujemy się także w barokowym Lecce, Ostuni – białym mieście, Bari czyli stolicy regionu oraz odwiedzamy kompleks jaskiń Grotte di Castellana pomiędzy Turi i Putignano. Chociaż chcielibyśmy zostać dłużej w tym bajecznym regionie powoli podążamy w stronę naszego ostatniego przystanku podczas tej przygody – na Sycylię.

italy-1215353_1920

ostuni-2681560

 

Tropea

Po drodze mijamy kalabryjskie Wybrzeże Bogów. Nazwa zobowiązuje, a widoki nie zawodzą. Chyba najpiękniejsze roztaczają się ze starówki, położonej na olbrzymim kli e nad brzegiem morza, miejscowości Tropea. Plaże Kalabrii olśniewają białym piaskiem i przejrzystą turkusową wodą. Podróż kończymy na samym południu włoskiego buta – na Sycylii. Zatrzymujemy się na mniej turystycznym zachodnim wybrzeżu wyspy w miejscowości Trapani. Zachwycają nas plaże, mieszkańcy, jedzenie oraz kolory wyspy. Castellana pomiędzy Turi i Putignano. Chociaż chcielibyśmy zostać dłużej w tym bajecznym regionie powoli podążamy w stronę naszego ostatniego przystanku podczas tej przygody – na Sycylię.

tropea-2035918

tropea-2776972_1920

 

Erice

W końcu dojechaliśmy na „Wyspę Słońca”. Spragnieni widoków wjeżdżamy kolejką linową do Erice – małego miasteczka na skarpie, z którego roztaczają się przepiękne widoki słońca zachodzącego nad Sycylią. Daleko na horyzoncie widnieją wybrzeża Tunezji, do której możemy dopłynąć promem z pobliskiego Palermo. Wygrzewając się w promieniach słońca, zainspirowani widokami już planujemy następną podróż – do Afryki.

erice-695680

erice-3865601_1920

 

Submit a Comment