Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

INTO passion | Grudzień 11, 2016

Scroll to top

Top

No Comments

STYLISHplace: La Fontelina/Capri

STYLISHplace: La Fontelina/Capri
Magdalena Gościk

Na brzegu jednej z najpiękniejszych włoskich wysp znajduje się wyjątkowe miejsce. Prywatna plaża na klifie, restauracja z wyśmienitym jedzeniem i widok na jachty unoszące się na turkusowej wodzie. Witamy w La Fontelina.

 

Dawniej, w wodzie między klifami, mieszkanki Capri namaczały len. Stąd też La Fontelina wzięła swoją nazwę („le fonti del lino” czyli źródło lnu). Po raz pierwszy restauracja została otwarta w 1949 roku. Jednak przez kolejne lata właściciele zmagali się z kapryśną pogodą i sztormami, które co jakiś czas zmywały mały, drewniany budynek z powierzchni ziemi. Dopiero w 1989 roku, po największym sztormie zdecydowano, że miejsce zostanie stworzone po raz kolejny, tym razem na wyższych partiach kamienistego klifu.

Jest piątkowy ranek, a my powoli zbliżamy się motorówką do zatoki, w której znajduje się La Fontelina. Już  sama podróż wzdłuż wybrzeża Capri uświadamia mi, że nie jest to kolejna, zwykła wyspa. Od lat 60-tych, kiedy Capri stało się jednym z głównych celi wakacyjnych podróży „Jet Set’u”, wyspa postrzegana jest jako synonim luksusu. Piękne domy wybudowane na kamienistych zboczach, jachty warte kilka milionów dolarów stanowią nieodłączną część krajobrazu.

Podpływamy bliżej plaży, a już po chwili pojawia się obsługa La Fonteliny, która w sprawny sposób przejmuje kluczyki do motorówki, by ją zaparkować w specjalnie do tego przygotowany miejscu. My przesiadamy się na łódkę (nie jest to takie proste, przy falach i trzęsących się ze strachu nogach) i już po chwili stawiamy pierwsze kroki na lądzie. Szybkie potwierdzenie rezerwacji, zamówienie dodatkowego parasola, ponieważ na niebie nie ma ani jednej chmury i możemy rozłożyć się na leżakach i materacach dla nas przygotowanych.

La Fontelina wygląda jak z idealnego obrazka. Kamienista plaża, białe materace, niebieskie parasole. Do tego woda, której kolor aż trudno opisać i kołyszące się na niej łódki. Prostota, a jednocześnie luksus. Nic dziwnego, że co miesiąc odwiedzają to miejsce setki osób.

Około południa plaża na klifie jest już pełna. Mieszkańcy Capri, Włosi i turyści z całego świata. Wszyscy chcą poczuć klimat Capri, korzystając z pięknej pogody, sącząc zimną sangrię. Jeżeli ktoś wybiera się do La Fonteliny, by odpocząć od tłumów, może się rozczarować. W sezonie, który tutaj trwa do końca września, miejsce jest oblegane. Bez wcześniejszej rezerwacji trudno jest zdobyć chociaż jeden wolny leżak. My na szczęście wybieramy strategiczne miejsce, położone na uboczu klifu i w spokoju delektujemy się włoskim klimatem.

Po południu następuje czas na lunch. W restauracji wszystkie stoliki są już prawie zajęte. Razem z trzema turystkami ze Stanów Zjednoczonych zastanawiamy się, dlaczego pomimo rezerwacji stolików z najlepszym widokiem, dostajemy te, które znajdują się na środku sali. Uśmiechnięty kelner wyjaśnia, że one przeznaczone są tylko dla „specjalnych gości”. Rozglądam się na około, ale żadna z twarzy nie jest mi znajoma. Taka już jest La Fontelina – trochę snobistyczna.
Na lunch wybieramy makaron z owocami morza, ravioli z ricottą i inne włoskie specjały. Do tego zimne wino i espresso, które stawia nas na nogi.

Reszta dnia upływam nam na błogim lenistwie i skokach do turkusowej wody. Słońce powoli zaczyna zachodzić, więc czas przesiąść się na motorówkę. Ostatnie spojrzenie na niebieskie parasole i po chwili La Fontelina zostaje już w oddali.

Wyprawa do La Fontelina to idealny sposób, by poczuć, czym jest prawdziwa „dolce vita”. Wspaniałe krajobrazy, piękna plaża na klifie oraz wszechobecny błękit. I pomimo tego, że obsługa jest przede wszystkim nastawiona na napiwki, a moja karta kredytowa zostaje rozgrzana do czerwoności, to zdecydowanie chcę tu wrócić. Może już nie w szczycie sezonu, tylko na początku maja, kiedy naprawdę można tu odpocząć. Tak to już jest z pięknymi miejscami – uzależniają.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

FacebookTwitterPinterest

Submit a Comment