Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

INTO passion | Listopad 19, 2017

Scroll to top

Top

No Comments

Graj w zielone

Graj w zielone

Na pierwszy rzut oka nie wyglądają zbyt apetycznie. Zielona breja z widoczną pianką, a wszystko to w plastikowym kubku niczym mrożone latte ze Starbucksa…


Coś jednak jest na rzeczy, jeśli rzeczoną latte gwiazdy zamieniły właśnie na nie. Green smoothies, czyli zielone koktajle to obecnie podstawa diety większości hollywoodzkich celebrytek. Wśrod jego największych fanek są Cameron Diaz, Sarah Jessica Parker, Paris Hilton, Liv Tyler i Jennifer Aniston. Czym różnią się zielone koktajle od tradycyjnych owocowych smoothies? Tym, że 60% ich składu stanowią owoce (banany, truskawki, pomarańcze, maliny jagody, gruszki), a pozostałe 40% – świeżo zmiksowane zielone warzywa i zioła, takie jak: sałata, szpinak, seler naciowy, jarmuż, brukiew, szałwia, mięta, bazylia czy melisa. Tak powstałą miksturę należy pić na śniadanie, obiad i kolację lub w wersji mniej ekstremalnej zastąpić nią tylko część posiłków. Ważne tylko, żeby zachować proporcje.

 

Za pionierkę i propagatorkę mody na zielone koktajle uchodzi mieszkająca w Stanach Rosjanka, Victoria Boutenko, autorka bloga greensmoothiesblog.com. To ona jako pierwsza w swojej książce „Rewolucja zielonych koktajli” opisała dobroczynne właściwości green smoothies. Jej zdaniem napój ze zmiksowanych owoców i warzyw stanowi idealne lekarstwo na wszelkie dolegliwości: od nadwagi, przez cukrzycę, po… astmę. Na ile to prawda, a nie sprytnie wymyślona strategia marketingowa, ciężko stwierdzić. Jedno jest pewne: Victoria Boutenko zarabia na swoim „zielonym imperium” niezłe pieniądze. Na jej stronie można znaleźć linki do książek i publikacji jej autorstwa, a także przepisy i filmy instruktażowe, podpowiadające niewtajemniczonym, jak przyrządzić tajemniczą zieloną miksturę.

 

Na pierwszy rzut oka green smoothies to samo zdrowiezawierają mnóstwo mikroelementów, które wzmacniają odporność organizmu, a do tego są kopalnią błonnika i chlorofilu. Te ostatnie składniki są niezbędne, jeśli chcesz schudnąć – usuwają z organizmu toksyny i wolne rodniki i pozwalają skutecznie oczyścić organizm. Rezultat: przyspieszona utrata zbędnych kilogramów. Jest jednak pewne „ale”… Dieta oparta wyłącznie o zielone koktajle nawet w połowie nie pokrywa dziennego zapotrzebowania energetycznego, które wynosi ok. 2000 kcal. Nie dostarcza też wystarczających ilości niezbędnych substancji odżywczych, przez co może powodować osłabienie, anemię, a na dłuższą metę nawet poważne wyniszczenie organizmu. Chudnięcie w ten sposób jest nie tylko groźne dla zdrowia, ale też nieskuteczne. Podczas stosowania diety koktajlowej organizm traci głównie wodę. Dlatego po jej zakończeniu i powrocie do dawnych nawyków żywieniowych efekt jojo i powrót do dawnej wagi jest nieuchronny i… niemal natychmiastowy.

 

Zamiast więc rzucać się na obiecującą niestworzone efekty dietę koktajlową, włącz koktajle do codziennego jadłospisu. Możesz zastąpić nimi drugie śniadanie i podwieczorek albo pić je przed każdym większym posiłkiem. Dzięki temu zjesz mniej, a przy okazji uzupełnisz niezbędne składniki mineralne. Nie bój się eksperymentować. Kiedy pierwszy raz spróbujesz green smoothie, jego smak może ci się wydać dość dziwny. Dlatego kombinuj – ulubione owoce dowolnie łącz np. z selerem naciowym, sałatą, liśćmi buraków, szczypiorkiem, natką pietruszki czy kolendrą. Chcesz, żeby koktajl był bardziej odżywczy i na dłużej zaspokoił głód? Dodaj do niego kilka łyżek jogurtu, dosyp garść otrębów, migdałów, pestek słonecznika lub dyni. Taki koktajl na śniadanie często pije Gwyneth Paltrow. Na jej blogu goop.com znajdziesz więcej przepisów na pyszne i zdrowe koktajle.

 

Previous Story

There are no older stories.

Submit a Comment