Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

INTO passion | Grudzień 7, 2016

Scroll to top

Top

No Comments

17 tygodni w podróży

17 tygodni w podróży
Paulina Grabara

Dziś minął 17 tydzień. Wyczuwam Cię już w brzuszku. Zastanawiam się czy Ci tam wygodnie, czy leżysz na boku czy fikasz koziołki. Podobno wcale się nie nudzisz, bo cały czas coś ćwiczysz: rączki i nóżki, ssanie. Czytałam też, że twoją ulubioną zabawką jest pępowina.


Ciąża może trwać od 38 do 42 tygodni – co oznacza, że jeszcze kilka tygodni i minie nam połowa czasu, który spędzisz we mnie.

Czy mogę do Ciebie mówić córko? Tak mi napisali na teście, który postanowiliśmy z tatą zrobić. Będziemy mieli córkę. Wiesz jak się cieszę? Od razu pomyślałam o tych wszystkich zwiewnych sukieneczkach, o rozpuszczonych włoskach błyszczących w słońcu… A potem o tym, jaka mama próbowała mnie ubrać w te swoje sukienki i kapelusiki, które dla mnie tyle lat temu kupowała… A ja tego nie znosiłam. Ona pewnie też chciała mieć dziewczynkę …

Dziś przeczytałam, że teraz coraz intensywnie tworzy się Twoja tkanka tłuszczowa. Mam wielką nadzieję, że nie spędzisz połowy życia walcząc z nią, że nie będziesz obsesyjnie porównywać się z modelkami na fotografiach, koleżankami. Nie będziesz odmawiała sobie przyjemności, którą jest jedzenie, tylko dlatego, żeby zmieścić się w jakiś numer.

Ja teraz jem zdecydowanie więcej niż zanim byłam w ciąży. Po prostu czuję głód. Jem nawet więcej niż Twój tata, tylko on częściej i w większych ilościach spożywa zapychacze. Wiesz, że podobno wystarczy jeść około 300 kalorii więcej niż normalnie, abyś się dobrze rozwijała?

Czy wiesz, że Twoje serduszko bije dwa razy szybciej niż moje? To malutkie serduszko, które teraz ma tak niewiele „na głowie”. Serduszko, które ktoś Ci kiedyś złamie, porysuje. Serduszko, które w rzeczywistości jest mniej romantyczne niż się o nim mówi – jest pulsujący, silnym mięśniem – pewnie dlatego potrafi tyle znieść.

Mam ostatnio dużo snów, jakbym nocą zaczynała drugie życie. Podobno tak to jest w ciąży, ale specjaliści tłumaczą ten fakt niczym innym, jak tym, że częściej wstajemy do toalety czy się przebudzamy, przez co pamiętamy więcej snów. Tylko dlaczego moje sny są pełne niepokoju?

Raz w tygodniu czytam sobie co się w Tobie i we mnie zmieni w nadchodzących dniach. Jesteś cudem natury. Już w 3 tygodniu, kiedy ja nawet nie wiedziałam, że już we mnie jesteś, Ty miałaś już głowę z zawiązkami oczu i uszu. Kiedy ja coraz częściej biegałam do toalety, w moim organizmie była burza hormonalna, a stres i niepokój wzmagał odkąd się dowiedziałam, że Twoje życie zaczęło się we mnie, Ty się zmieniałaś. Dzień po dniu, tydzień po tygodniu.

W 4 tygodniu, kiedy Twój tata przyniósł mi testy i ich rezultat potwierdził, że jesteś, byłaś tak mała, że zmieściłabyś się na czubku szpilki, a Twoje serduszko mimo, że biło już szybciej niż moje, było niczym ziarnko piasku.
Od piątego tygodnia nie byłaś już chroniona – to ja muszę na Ciebie uważać, to ja mogę narazić Cię na niebezpieczeństwo. To dlatego mówi się, że nieświadome ciąży kobiety na początku ciąży piły wino czy drinka i nic się nie działo. Miałaś zdolność ochrony. Do teraz. Teraz ja jestem odpowiedzialna za Ciebie i Twój rozwój. Najbardziej niesamowita rzecz, jaką przeczytałam o 5 tygodniu, mówi jednak o tym, że masz już zawiązki mlecznych zębów! W 5 tygodniu. Miałaś już zarys nosa z dziurkami, formował Ci się mózg, i co najważniejsze – zaczął pracować Twój mózg.

Rozczuliło mnie jak przeczytałam, że w 9 tygodniu Twój kręgosłup jest cienki jak szpilka a żebra – Twoje żeberka – są jak włosy. Gdybyś była chłopcem, w 9 tygodniu rozpoczęłyby rozwój jądra. To też czas, kiedy zaczynają rozwijać się Twoje kubki smakowe. Nie wiesz nawet, jakie to ważne i ile przyjemności Ci sprawią w przyszłości! Zazdroszczę Ci jak pomyślę, jakie to cudowne uczucie po raz pierwszy poczuć smak słodkiego mango, cierpkiego granatu, philadelfia maki. A może Ciebie zachwyci smak miękkiej duszonej cielęciny, albo sałatki jarzynowej.

Czy wiesz, że w 10 tygodniu twoje nerki i wątroba zaczęły już funkcjonować? Teraz będą się już tylko udoskonalać. W 11 tygodniu, gdy byłaś wielkości figi, byłaś prawie całkowicie uformowana. Twoje kostki stawały się coraz twardsze, ruszałaś nóżkami i rączkami, jak mała akrobatka. Kiedy Cię po raz pierwszy zobaczyliśmy, jestem pewna, że właśnie fikałaś koziołka!
W 12 tygodniu Twoja twarz jest już bardzo podobna do naszej – widzieliśmy Cię z tatą podczas USG, nie wiedzieliśmy jeszcze wtedy, że będziesz dziewczynką. Twoje zdjęcie wysłałam od razu do dziadków i wujków i przywitałam ich od Ciebie. W 13 tygodniu miałaś już własne linie papilarne na swoich malutkich paluszkach.

14 tydzień był bardzo ważny dla Ciebie: zaczęłaś robić siusiu!!!, ssać kciuk, rozciągać się, a także robić miny! Już sobie wyobrażam te wszystkie grymasy na Twojej twarzy, które właśnie ćwiczysz, kiedy będę Cię prosiła, żeby przerwała zabawę i przyszła na obiad do stołu. W 16 tygodniu, kiedy jesteś wielkości awokado Twoje uszka są już prawie na swoim miejscu. Ona pozwolą Ci słuchać muzyki, śpiewu ptaków, szumu oceanu i dźwięku fal rozbijających się o skały.

A teraz, w 17 tygodniu prawdopodobnie już Cię wyczuwam, ale jeszcze mylę te Twoje ruchy i ich nie rozpoznaje. Czekam na pierwsze kopnięcie.

 

Czytaj także: Podróż życia – początek oraz inne wpisy z zakładki INTOkids na stronie www.intopassion.com

Śledź nas także na www.facebook.com/intopassion

FacebookTwitterPinterest

Submit a Comment