Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

INTO passion | Grudzień 9, 2016

Scroll to top

Top

No Comments

5 powodów, dla których zakochasz się w Budapeszcie

5 powodów, dla których zakochasz się w Budapeszcie
intopassion

W Budapeszcie mieszkałam przez pół roku – ani na tyle krótko, by mieć się za typową turystkę, ani na tyle długo, by uważać się za pełnoprawną mieszkankę węgierskiej stolicy.

Pamiętam swój pierwszy zachwyt, gdy po 12-godzinnej podróży wysiadłam z pociągu na pięknym dworcu Keleti i pierwsze rozczarowanie, gdy chwilę później usiłowałam wtaszczyć ogromną walizkę do wiekowego, śmierdzącego autobusu, w którym bałam się zająć miejsce. Teraz po roku od tych wydarzeń z nostalgią wspominam miasto, do którego ciągle wracam, bo Budapeszt już taki jest – jeśli raz złapie cię w swoje sieci, już nigdy się od niego nie uwolnisz. Polecam każdemu, o każdej porze roku, najlepiej na dłużej, ale na krócej też nie zaszkodzi. Chcę zarażać miłością do tego magicznego miejsca i to właśnie próbuję zrobić w tym artykule.

Oto pięć powodów, dla których pierwsza wizyta w Budapeszcie na pewno nie będzie ostatnią.

 

1.Termy

Węgry leżą na terenie bogatym w gorące źródła, Budapeszt nie jest tu wyjątkiem. W samej stolicy znajdziemy dziesiątki fürdő, w których nie brakuje gości bez względu na porę roku czy panującą wokół aurę. Praktycznie w każdej łaźni mamy do dyspozycji baseny z leczniczą wodą termalną w różnych temperaturach, dodatkowo możemy również korzystać z saun, masaży czy zabiegów upiększających. Ośrodki warte polecenia to bez wątpienia najpopularniejszy Széchenyi Gyógyfürdő, działający przy słynnym hotelu o tej samej nazwie Gellért Gyógyfürdő czy znajdujący się w jego pobliżu Rudas Gyógyfürdő.

 

 

 

2.Widoki

Panorama Budapesztu urzeka każdego bez wyjątku, a miejsc do jej podziwiania jest na szczęście sporo. Jedno z nich, a jednocześnie punkt obowiązkowy w każdej wycieczce, stanowi znajdująca się w samym centrum miasta Góra Gellerta. Dostać się na szczyt można zarówno wspinając się po mniej lub bardziej stromych schodach, jak i wjeżdżając autobusem z ronda Móricz Zsigmond körtér. Na szczycie znajdują się Cytadela i Pomnik Wolności, ale już po szybkim rzucie oka na miasto zapominamy o ich istnieniu. Szczególnie polecam udać się tam o zachodzie słońca. Widoki można także podziwiać z Wzgórza Zamkowego, na którym znajduje się Zamek Królewski, Baszta Rybacka oraz słynny kościół Macieja – freski wewnątrz świątyni zapierają dech w piersiach. Z góry świetnie widać przepiękny budynek Parlamentu oraz czarujące budapeszteńskie mosty, mój ulubiony to łączący place Fővám tér i Szent Gellért tér Most Wolności. Parlament warto również podziwiać z Wyspy Małgorzaty, którą polecam na weekendowy piknik.

 

 

3.Kuchnia

Węgierska kuchnia należy do dość ciężkostrawnych, ale jest kilka tradycyjnych potraw, których należy koniecznie spróbować podczas pobytu w Budapeszcie. Moje absolutne top 3 to pörkölt, gulyásleves oraz langosz. Pörkölt, czyli gulasz węgierski zazwyczaj przygotowuje się z mięsa wołowego albo wieprzowego w gęstym paprykowym sosie, często z dodatkiem śmietany. Do tego podawane są tradycyjne węgierskie kluseczki, osobiście polecam także wersję z pieczonymi ziemniakami. Gulyásleves to zupa gulaszowa, którą tradycyjnie w charakterystycznym kociołku przygotowywali poganiacze koni na węgierskiej puszcie Hortobágy. Zupę przygotowuje się najczęściej na mięsie wołowym z cebulą i papryką. Langosz to z kolei placek smażony na głębokim tłuszczu, w tradycyjnej wersji podawany ze śmietaną i startym żółtym serem.

Gdzie tego wszystkiego spróbować? Informację „tradycyjna kuchnia węgierska” napotkamy praktycznie na każdym kroku, osobiście polecam udać się na plac Fővám tér, przy którym znajduje się wielka hala targowa, gdzie możemy kupić tradycyjne węgierskie produkty i pamiątki, a na pierwszym piętrze spróbować pysznego langosza i innych przysmaków. Naprzeciwko hali, po drugiej stronie ulicy, mieści się z kolei lokal „For Sale”, który serwuje świetną zupę gulaszową. Dodatkowym atutem podawanej zupy jest to, że sami ją doprawiamy różnymi rodzajami papryki – dla osób nieprzepadających za ostrymi potrawami będzie to niewątpliwa zaleta – zazwyczaj Węgrzy nie żałują sobie ostrego. Polecam także odchodzącą od pobliskiego placu Kálvin tér ulicę Ráday. Pełno na niej urokliwych restauracji, w których na pewno skosztujemy pysznego gulaszu i węgierskiego wina.

 

 

 

4. Romkocsma i kávézó

Budapeszt tętni życiem praktycznie każdej nocy i naprawdę jest w czym wybierać, jeśli chodzi o bary i kluby.  Dużą popularnością cieszą się obecnie lokale w stylu romkocsma, czyli knajpy w ruinie. W centrum Budapesztu znajdziemy mnóstwo pubów powstałych w starych kamienicach i urządzonych w oryginalnym stylu. Wśród nich bardzo polecam Szimpla Kert, w którym napijemy się smacznej makowej palinki lub zapalimy fajkę wodną w przyciemnionych pomieszczeniach pełnych dziwacznie zestawionych ze sobą przedmiotów z minionego stulecia.

Kawa na Węgrzech jest dużo bardziej popularna niż herbata. Sieciówki w stylu Starbucks nie cieszą się wielką popularnością, Węgrzy dużo chętniej delektują się pachnącym napojem w mniejszych kawiarniach, których w Budapeszcie pełno. Osobiście polecam znajdujący się przy reprezentacyjnej ulicy Andrássy út lokal „Alexandra”. Jest to duża, dobrze zaopatrzona księgarnia, w której znajdziemy także propozycje anglojęzyczne. Na ostatnim piętrze znajduje się piękna kawiarnia urządzona w iście królewskim stylu, gdzie wypijemy przepyszną kawę i skosztujemy węgierskich słodkości.

 

 

5.Architektura

Stolica Węgier cieszy oko pięknymi, choć często zaniedbanymi budowlami. Centrum miasta pełne jest urokliwych kamienic z kwadratowymi dziedzińcami czy też wysokich, zdobionych budynków, które niegdyś stanowiły siedziby znamienitych hoteli. Nowoczesność nie rzuca się tutaj w oczy, jest bardziej stonowana i przytłoczona duchem przeszłości. Warto zajrzeć na przepiękny plac Ferenciek tere lub przespacerować się z placu Deák Ferenc Tér w stronę Astorii. Polecam również pełną murali dzielnicę żydowską, w której to zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Wśród pereł architektonicznych Budapesztu warto wymienić Wielką Synagogę oraz przykład węgierskiej secesji, czyli Muzeum Sztuki Stosowanej. Z placu Deáka można również pojechać najstarszym metrem w kontynentalnej Europie na reprezentacyjny Plac Bohaterów.

To co, widzimy się w Budapeszcie?

 

 

Zdjęcia: pinterest.com

 

Aleksandra Wójcik studiuje węgierski, bo najwidoczniej ma za dużo wolnego czasu. Jej pasją są języki obce, celem osiągnięcie biegłości w pięciu. Nie rusza się z domu bez słuchawek, zapisuje książki, które przeczytała, bo po dwóch miesiącach już o nich nie pamięta. Robi sto rzeczy na raz, ale zawsze znajdzie chwilę, by wcisnąć tę sto pierwszą. Poza tańcem, śpiewem, nauką, pracą i rozwiązywaniem zagadek logicznych zajmuje się szukaniem inspiracji do napisania książki.

 

FacebookTwitterPinterest

Submit a Comment