Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

INTO passion | Grudzień 11, 2016

Scroll to top

Top

No Comments

I jak tu nie biegać… na greckich wyspach i nie tylko

I jak tu nie biegać… na greckich wyspach i nie tylko
Paulina Grabara

Cel osiągnięty – książka Beaty Sadowskiej pojechała ze mną na greckie wyspy i zmotywowała mnie do biegania… w greckim upale i słońcu. Temperaturę wynagrodziły wspaniałe widoki.

Książka, aparat i jabłko – czyli pakowanie przed wyjazdem!

 

Moje widoki podczas biegania – tu okolicy miasteczka Skala na wyspie Kefalonia.

 

Beata pisze o budzącym się dniu i bieganiu o świcie – właśnie tu, na greckich wyspach, które co roku zwiedzają żaglówką z przyjaciółmi. Mam ogromną nadzieję, że kiedyś też mi się to uda!

 

Książka może posłużyć jako motywacja dla tych wszystkich którzy już od dłuższego czasu obiecują sobie, że już jutro zaczną biegać. Ale jest też idealną lekturą na wakacje (lekką ale mądrą, traktującą nie tylko bieganiu ale szerzej – o sposobie na życie). Z tego na ile znam Beatę wydaje mi się, że ona jak mało osób potrafi żyć – zgodnie ze sobą, w harmonii, i też pięknie, zaangażowanie.

Zresztą wszystko mówi wstęp: dla Tysia bo pozwolił (synek który nie miał roku, gdy pisana była książka), dla Kunka bo pomógł (partner Beaty) i dla rodziców bo są. Zawsze.

 

 

Co mi się podobało:

– świetne zdjęcia, dzięki którym można zobaczyć na przykład jak wygląda czy podejrzeć Beatę prywatnie na przykład podczas treningu na pustyni Atakama

– wypowiedzi profesjonalnego trenera czyli Kuba Wiśniewski odpowiada na pytania Beaty – dowiemy się czy biegać wolno czy szybko, kiedy pójść na kolejny trening czy jak dobrać buty do biegania

– rozdział o bieganiu z Momo (pies Beaty) – bo pies może również stać się fanem biegania

– że widoki (szczególnie te piękne) lepiej podziwiać biegnąć

– rozdział o modzie sportowej bo kolor rzeczywiście niesie

– detale w tekście i na zdjęciach – na przykład miętowe pudełeczka od Tiffany’ego podczas maratonu w San Francisco

– o folgowaniu sobie czyli że po wysiłku należy się nagroda (niekoniecznie wysiłku biegowym)

– przepisy -mój wybór to quinoa z warzywami i owsianka na mleku sojowym czy migdałowym

– o bieganiu dla frajdy bo tak długo jak bieganie to nie nasza praca to czy nie właśnie o to chodzi?

– fragment ‚po co ten cały cyrk’ czyli czemu się motywować mimo, że jesteśmy zmęczeni i nam się nie chce (szczególnie lubię punkt ‚jeśli dziś nie pobiegam, to muszę jutro, a jutro mam w planie dzień wolny i szkoda to zepsuć)

– podejście, które przewija się przez całą książkę – że każdy może, jeśli tylko chce (nie tylko biegać)

 

 

Wydawnictwo Otwarte, cena 39,90 pln

E-book dostępny na woblink.com

 

Przepisy zachwycą nie tylko fanów biegania.

 

FacebookTwitterPinterest

Submit a Comment