Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

INTO passion | Grudzień 11, 2016

Scroll to top

Top

No Comments

INTOcities: Augustów

INTOcities: Augustów
intopassion

Niewielu z nas wie jakimi urokliwymi miejscami rozpieściła nas Polska. Jednym z nich jest równina Augustowska – Kraina Siedmiu Jezior – otoczona lasami i bogata właśnie w jeziora i rzeki. Miasto choć małe zachwyca przyjezdnych od wielu setek lat, począwszy od Zygmunta Augusta i Barbary Radziwiłłówny aż po dzisiejszych zwiedzających.

 

Augustów położony jest pomiędzy siedmioma jeziorami: Necko, Białe, Rospuda Augustowska, Sajenek, Sajenko, Studzieniczne, Kalejty i Sajno. Przez miasteczko przepływa rzeka Netta, która wzbogaca krajobraz uzdrowiska. Ponadto Augustów od strony północnej, wschodniej i południowej otoczony jest Puszczą Augustowską, co stanowi wspaniałą alternatywę dla osób chcących nie wyjeżdżając za granicę, a ceniących piękno natury.

Augustów leży na terenie Zielonych Płuc Polski, dlatego też posiada status uzdrowiska – znajdziemy tu wiele sanatoriów.

Ci, którzy chcą odpocząć, ale niekoniecznie rozstawać się z „cywilizacją”, mogą wynająć hotel lub pensjonat w centrum miasta. Restauracje, kino, kawiarnie, wyciągi narciarskie czy też szlaki rowerowe zapewnią rozrywkę nawet najbardziej wymagającym.

Z czego słynie miasto? Na pewno wiele osób kojarzy je przede wszystkim dzięki słynnym utworom np. Janusza Laskowskiego „Beata z Albatrosa” czy też „Augustowskie noce” Marii Koterbskiej. Albatros ma się świetnie i do tej pory można wstąpić na obiad lub kawę, a wieczorem restauracja zaprasza wszystkich do wspólnej zabawy przy akompaniamencie zespołu.

Port katamaranów i żegluga Augustowska zachęca do skorzystania z rejsów i zwiedzania okolicznych wód. Na jeziorze Necko miastowi jak i przyjezdni chętnie korzystają z wyciągu narciarskiego oraz wypożyczalni sprzętów wodnych (do wyboru mamy kajaki, rowery wodne, motorówki).

 

 

Zima chociaż mroźna, bogata jest we wszelakie imprezy tj. kuligi, ogniska czy też morsowanie w Netcie. Jedną ze słynniejszych imprezą jest „kulig na byle czym”, w którym uczestnicy tworzą pojazd najbardziej zaskakujący i wyróżniający się (ostatnio pierwsze miejsce zajął pojazd „piraci z Karaibów”).
Kuchnia regionu jest nie do „podrobienia” – typowe kartacze, babka ziemniaczana i inne regionalne potrawy rozkochują w sobie nawet największych koneserów smaku.
Cytując Stanisława Jachowicza „Cudze chwalicie swego nie znacie”, nie trzeba wydawać fortuny na odpoczynek zagranicą, warto zostać na miejscu, gdyż tak naprawdę wszystko mamy pod nosem.

 

 

TEKST: NATALIA NIEDŹWIECKA 
FacebookTwitterPinterest

Submit a Comment