Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

INTO passion | Grudzień 6, 2016

Scroll to top

Top

No Comments

INTOtaste: prosto z Francji – makaroniki

INTOtaste: prosto z Francji – makaroniki
intopassion

Wysublimowany, najmodniejszy, przepyszny to tylko niektóre przymiotniki określające smak tego francuskiego deseru. Makaroniki bo o nich mowa podbijają cały świat – mają różne kolory i inne kremy. Tajniki przygotowania makaroników zdradza Ewa z bloga ciastkazkremem.com. Jednak niewątpliwie to must taste tego lata!

Ważne:

Gotowe mielone migdały, które są podstawą makaronikowego ciasta, są zmielone na tyle grubo, że trzeba je zmielić jeszcze raz, bardzo dokładnie, najlepiej w młynku do kawy (ja mam jeszcze taki z komuny, pomarańczowy, który zabrałam mamie). Mielenie i przesiewanie trwa długo, dlatego jeśli ktoś woli, może w sklepie ze zdrową żywnością kupić mąkę migdałową.

Białka powinny być oddzielone od żółtek i zostawione w temperaturze pokojowej 24 godziny przed robieniem makaroników.

Używałam do pieczenia specjalnej maty do makaroników i papieru do pieczenia – obydwa sposoby są ok, może tylko na papierze lepiej wysychają i łatwiej je zdjąć po upieczeniu.


Składniki:

 

Makaroniki:

110 g zmielonych migdałów

100 g białek (zwykle to 3 jajka, ale dla pewności trzeba je zważyć)

200 g cukru pudru

50 g cukru

1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

 

Krem z mlecznej czekolady:

tabliczka mlecznej czekolady

1/2  szklanki śmietany kremówki 30%

1 duża łyżka gładkiego masła orzechowego

szczypta mielonego czarnego pieprzu

 

Słodko-gorzki krem z chili

tabliczka gorzkiej czekolady

1/2 szklanki śmietany kremówki 30%

1/4 łyżeczki mielonego chili

 

Przygotowanie:

 

Masa makaronikowa:

Cukier puder mieszamy z migdałami i przesiewamy. Białka ubijamy na sztywną pianę, na koniec dodajemy zwykły cukier, jeszcze chwilę ubijamy. Ubitą pianę z cukrem mieszamy z migdałami i cukrem pudrem, ale nie mikserem, tylko delikatnie szpatułką – masy nie można mieszać zbyt długo. Podczas mieszania dodajemy (opcjonalnie) barwnik spożywczy – u mnie turkusowy.

 

Masę przekładamy do rękawa cukierniczego z dużą, okrągłą tylką. Na blachę kładziemy matę do makaroników albo arkusz papieru do pieczenia. Wyciskamy masę do wgłębień w macie, albo na 3-centymetrowe kółeczka narysowane, z zachowaniem odstępów,  na papierze do pieczenia.

Bardzo ważne jest, żeby postukać blachą kilka razy o stół, żeby usunąć z masy powietrze, następnie pozostawić blachę z masą makaronikową na 30 minut, albo nawet na godzinę. Dzięki temu powierzchnia wyschnie, podczas pieczenia utworzy się chrupiąca warstewka i stopka makaronika. Jeśli podczas wysychania wyjdą na powierzchnię pęcherzyki powietrza, trzeba je przekłuć igłą.

 

Makaroniki pieczemy w 150º C przez ok. 10 minut. Jeśli wydają się nie dość suche, można zmniejszyć temperaturę o 20º i podpiec jeszcze kilka minut. Każdy piekarnik jest inny i ważne jest obserwowanie ciastek pod koniec pieczenia – mają być wysuszone, ale nie zarumienione.

 

Kremy:

W obydwu przypadkach robimy tak samo: zagotowujemy śmietankę, zalewamy nią czekoladę, czekamy kilka minut, mieszamy i dodajemy pozostałe składniki. Studzimy w lodówce, a kiedy kremy zaczną gęstnieć, wyciskamy na połowę makaronikowych krążków i przykrywamy drugą połową.

 

To chyba tyle:)

 

Smacznego

http://www.ciastkazkremem.com

FacebookTwitterPinterest

Submit a Comment