Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

INTO passion | Grudzień 4, 2016

Scroll to top

Top

No Comments

Odkrycie Brazylii

Odkrycie Brazylii
Olga Kleszka

Po wczorajszej dotkliwej klęsce (7:1) Brazylijczyków w meczu półfinałowym z Niemcami, żałoba narodowa i wszechogarniający smutek w Brazylii nikogo nie dziwi. Jest to jednak uczucie o wiele silniejsze niż w przypadku przegranej innego kraju. By zrozumieć istotę porażki Brazylii trzeba odwołać się do jej historii i mentalności jej mieszkańców.

 

www.therepublic.com

 

Brazylijczycy wierzą w futbol. To ich narodowa religia i powód do dumy. Na tym właśnie polu  osiągali sukcesy ( 5 razy wygrali mistrzostwa świata) i z tego byli znani na całym świecie. Kraj, który w swojej historii doznał wielu krzywd i upokorzeń, wiele lat zmagał się z poczuciem niższości i poddania. Odkryty w 1500 roku przez portugalskiego żeglarza, Pedro Álvaresa Cabrala od swoich początków podlegał innemu państwu i został jedynie europejską kolonią. Nawet odzyskanie niepodległości w 1888 roku do końca nie zmyło kompleksu niższości i bycia gorszym na tle innych państw. Piłka nożna stała się sposobem zaistnienia na świecie i sławienia dobrego imienia Brazylii. To właśnie w sporcie Brazylijczycy odnaleźli swoją tożsamość i poczucie dumy. Wreszcie nie byli jedynie „(…)jakimś niepoważnym krajem” jak powiedział Charles de Gaulle, ale potęgą piłki nożnej z którą należy się liczyć. To futbol sprawił, że o Brazylii zaczęło być głośno, nagle dzięki sportowym sukcesom stała się ważna na arenie międzynarodowej nie jako była kolonia portugalska, ale niezależny kraj, który trzeba traktować jak najbardziej poważnie.                                                                                                                                                                        

www.vejasp.abril.com.br

 

Ale nawet wielokrotni mistrzowie czasami upadają. Nikt w Brazylii nie zapomni mistrzostw świata w 1950, które odbywały się w Rio de Janeiro. Wtedy to, po paśmie zachwycających sukcesów  w fazie grupowej i półfinałowej (wygrana z Meksykiem, Hiszpanią, Anglią, Szwecją i byłą Jugosławią) Brazylia przegrała w finale z o wiele mniej znaczącym piłkarsko Urugwajem. Brazylijczycy nigdy do końca nie otrząsnęli się po tej klęsce. Pomimo późniejszych zwycięstw w kolejnych Mistrzostwach poczucie porażki i odebranego zwycięstwa zostało. Fakt, że grali w swojej ojczyźnie jedynie dodawał wstydu. Znany pisarz brazylijski Nelson Rodriguez określił emocje jakie panowały wśród mieszkańców Brazylii jako „kompleks kundla”. Wg Rodrigueza brazylijska mentalność sprawiła, że nie byli oni w stanie do końca walczyć i czuć się w pełni pewnymi siebie. Kompleks ten zaogniony przez przegrane mistrzostwa w 1950 siedział w Brazylijczykach już od czasów kolonializmu. Wg pisarza mieszkańcy Brazylii głęboko w środku są zakompleksionym narodem, który nie potrafi znaleźć autorytetów ani odwagi by zdobyć świat. Cytując Rodrigueza „Brazylijczyk to narcyz na opak, który pluje na własny portret”.

 

www.veja.abril.com.br

 

By pozbyć się  kompleksu i zmyć z siebie widmo porażki trwającej już 64 lata, Brazylijczycy zapragnęli jeszcze raz być gospodarzami mistrzostw. Była to idealna szansa na wyleczenie tak długo krwawiącego brazylijskiego serca. Co prawda reprezentacja brazylijska nie była tą sama silną drużyną co niespełna 65 lat temu, ale z pewną dozą szczęścia udało jej się wyjść z grupy, fazy ćwierćfinałowej i właśnie wczoraj, walczyć o miejsce w finale. Osłabiona o dwóch ważnych zawodników ( -kontuzjowany Neymar i ukarany-  kapitan zespołu Thiago Silva) nie miała żadnych szans w starciu z precyzyjna, niemiecką drużyną. Tak dotkliwa przegrana zapisuje się na kartach brazylijskiej historii futbolu jako największa klęska canarinhos. Brazylia straciła szansę nie tylko na wygranie Mistrzostw Świata 2014, ale również zmycie wspomnianego „kompleksu kundla”, które siedzi w nich od lat.

 

www.superesportes.com.br

 

Nie dziwi więc ogromny smutek wymieszany ze złością i niedowierzaniem, który ma teraz miejsce w Brazylii. To miały być ich mistrzostwa i ich zwycięstwo po latach. Pozostaje jedynie zachować honor i z godnością walczyć o trzecie miejsce.  

 

www.superesportes.com.br

FacebookTwitterPinterest

Submit a Comment