Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

INTO passion | Grudzień 6, 2016

Scroll to top

Top

No Comments

All NIE inclusive w Egipcie

All NIE inclusive w Egipcie
Paulina Grabara

Czy ktoś był (a może choć ktoś słyszał?) o wakacjach nie all inclusive w Egipcie? Ale nie mam na myśli tych najbardziej luksusowych hoteli, w których dla naszej przyjemności za wszystko płacimy osobno. Egipt to pakiet. Wszystko w cenie obejmuje przelot, hotel, alkohol i słońce. To pakiet, który daje nam wszystko czego na wakacjach potrzebujemy, pakiet, który powoduje, że poza hotel wyruszają co odważniejsi i to najczęściej do turystycznego centrum hotelową taksówką. Czy Egipt poza niezłym przełożeniem cena/jakość, poza animacjami hotelowymi, bufetowym jedzeniem i darmowym alkoholem nie ma nic do zaoferowania? My uważamy, że ma!

Sport
W Egipcie w polskiej bazie w El Gounie uczyłam się kite-surfingu. To nie wina bazy czy instruktorów, ale mam nadzieję, że jak kolejny raz wrócę w okolice Hurgady to znów wrócę do nauki i może w końcu z tego coś wyjdzie. W Marsa Alam z kitem nie było już tak łatwo więc trzeba było sprawdzić jak w Egipcie działa jazda stopem. Dzięki uprzejmości jednego z wielu Panów, którzy zapakowani byli do długiego samochodu, a miejsce dla nas znaleźli w bagażniku, podjechałyśmy do oddalonej od naszego hotelu bazy. Warunki były gorsze niż w El Gounie ale radość z wycieczki pozostała do dziś. W Marsa Alam wygrało jednak nurkowanie – to nic że butla była tak ciężka, że ledwo udawało mi się wejść z wody na łódkę – podwodny świat uspakajał kolorami, ruch wody i setek odmian ryb wprawiały w nastrój zwykłego szczęścia.
Poza tym Egipt jest dla mnie idealny na jogging: czy to po plaży w Sharm, czy po pustynnych wzniesieniach nad morzem w Marsa Alam – krajobraz jest doskonały: trochę niedostępny, trochę brutalny. Zachęca by pokonać każdy kolejny kilometr. Latem na taki jogging jest oczywiście zbyt gorąco ale Egipt jest doskonały naszą jesienią, zimą i wiosną.
Jedzenie
Wielu może być żal nie skorzystać z zapłaconego bufetu w ramach naszego all inclusive, ale warto choć raz spróbować czegoś poza hotelem. W Egipcie jadłam jeden z najlepszych posiłków: w lokalnej miejscowości do której nie ma organizowanych hotelowych wycieczek, dzięki znajomym, którzy mieszkali w Quseer, znaleźliśmy się w restauracji na plaży. Plastikowe krzesełka i stół czy brak wina nie miały znaczenia -to był jeden z najlepszych posiłków: na stole pojawiały się olbrzymie krewetki tygrysie z czosnkiem, kalmary, ryba – wszystko delikatnie przyprawione, dzięki czemu nie straciło naturalnego smaku. Później dołączyliśmy do innych młodych ludzi w jeden z wielu kawiarni na plaży, gdzie na wielkim ekranie wyświetlano filmy, a brak alkoholu zastąpiono Fantą, Colą i sziszą. Mniej odważnym polecam wyjście z hotelu i popróbowanie Meze (oznacza „przekąska”): oliwki, doskonały ser i pasty jak hummus czy baba ghanoush to świetny posiłek, okazja do spędzenia czasu poza hotelową restauracją i skosztowania choć odrobiny egipskiego życia.
Wycieczka
A może jednak warto wybrać się i coś zobaczyć? Doświadczyć na własnej skórze, że Egipt ma swój oryginalny zapach, smak. Oddycha, pulsuje. Piramidy czy Dolina Królów to dla jednych widok obowiązkowy. Można jednak postawić nacisk na obserwowanie społeczeństwa, na chodzenie ulicami, próbowanie lokalnych smakołyków (powinnam napisać słodkości), obserwowanie różnic, bo to nas uczy i rozwija. To różnice otwierają nasz umysł. Czasem nie trzeba planować wielkiej wycieczki – wystarczy zatrzymać się na kawę gdzieś po drodze, gdzieś przy drodze. Na kamieniu, w metalowym czajniku miły Egipcjanin nie mówiący słowa po angielsku poczęstuje nas czarnym jak smoła trunkiem. Może nie wiadomo skąd wyciągnie komórkę i zrobi nam zdjęcie – bo do niego turyści nie zaglądają. A jak będziemy radośni i uśmiechnięci może przedstawi nam swój największy skarb – dopiero narodzoną owieczkę, która umieści na naszych kolanach i będzie się cieszył chwilą, tak bardzo jak my sami.
FacebookTwitterPinterest

Submit a Comment