Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

INTO passion | Grudzień 6, 2016

Scroll to top

Top

One Comment

Mała czarna

Mała czarna
Monika Wtulich

Francuski polityk i dyplomata Charles-Maurice de Talleyrand twierdził, że „Kawa musi być gorąca jak piekło, czarna jak diabeł, czysta jak anioł, słodka jak miłość”. W Portugalii słyszałam wersję, że kawa powinna być jak kobieta – gorąca i słodka.

„Olá! Bom dia! Vamos tomar um café?” (z portugalskiego: „Cześć! Dzień dobry! Idziemy napić się kawy?”). Tymi słowami moi portugalscy koledzy i koleżanki witali mnie każdego dnia w pracy, zaraz po przekroczeniu progu biura. Miłe powitanie, zgodzicie się ze mną? Maszyna z kawą przeżywała prawdziwe oblężenie! Ustawiały się do niej kolejki zaspanych jeszcze pracowników. Czas oczekiwania umilaliśmy sobie rozmowami, żartami. Kiedy w końcu przyszła moja kolej, odbierałam kawę i udawałam się do stolika, aby tam móc kontynuować poranne pogawędki. Tak mniej więcej wyglądał początek każdego dnia. Rytuał picia kawy służył nie tylko pobudzeniu, doładowaniu baterii, ale przede wszystkim był przeżyciem towarzyskim.

 

 

Portugalczycy od wieków mają dostęp do najlepszych gatunków kaw na świecie. Surowiec pochodzi z byłych portugalskich kolonii jak Brazylia, Angola czy Wyspy Zielonego Przylądka. Picie kawy jest głęboko zakorzenione w kulturze portugalskiej. To chwila oddechu od codziennych trosk, która nie powinna zostać zakłócona przez nikogo. To okazja do rozmów, wspólnego spędzania czasu, wymiany poglądów lub po prostu zadumy. Dla wielu starszych ludzi to ucieczka od monotonii życia codziennego, okazja do wyjścia z domu. Prawdopodobnie z tego względu są oni często pierwszymi gośćmi lokalu, tuż zaraz po jego otwarciu. Stali bywalcy. Moją uwagę zawsze przyciągały elegancko ubrane i starannie uczesane starsze panie. To ich etykieta picia kawy. To święta chwila, balsam dla ciała, serca i duszy.

 

 

 

Mieszkańcy Portugalii najczęściej piją jeden rodzaj kawy tj. małą czarną. Nazywa się ją popularnie uma bica lub po prostu um café i podaje w małej filiżance. Niemniej jednak, słownik portugalski jest bogatszy, jeśli chodzi o rodzaje serwowanych kaw. Turysta potrzebuje (dosłownie!) lokalnego tłumacza, aby rozszyfrować, co kryje się pod każdą z tych nazw. Najbardziej mi znane to um café carioca (rozcieńczona wodą bica, podawana w małej filiżance), um café abatanado (bica z większą ilością wody, podawana w dużej filiżance), um galão (kawa z mlekiem serwowana w wysokiej szklance), uma meia de leite (kawa z mlekiem podawana w dużej filiżance), um pingado (kawa z kilkoma kroplami zimnego mleka) i um garoto (mleko z niewielką ilością kawy podawane w małej filiżance ). Łatwo się w tym wszystkim pogubić. Generalnie różnica miedzy wszystkimi powyższymi nazwami polega na sposobie podania kawy (w małej lub dużej filiżance, czy wysokiej szklance) oraz ilościach dodanych do niej wody i mleka.

 

 

Nie przychodzi mi do głowy jakieś szczególne miejsce, gdzie serwowana jest najlepsza kawa w Portugalii. Powód jest prosty – gdziekolwiek pójdziemy, dostaniemy ją w najlepszym wydaniu. Zawsze gorącą i aromatyczną. Zdaje mi się, że w Portugalii picie kawy jest tak naturalne jak oddychanie. Kawa jest tam wszechobecna a sztukę jej parzenia, serwowania, mieszkańcy opanowali do perfekcji. A kawiarnie? To miejsca spotkań o każdej porze dnia i nocy. Są wszędzie, na każdym rogu, w zaułku ulicy. Tętnią życiem. Są świadkiem wielu rozmów, wydarzeń. Są świadectwem portugalskiej historii i kultury.

 

 

 

 

 

O PORTUGALII CZYTAJ TAKŻE:

Portugalskie słodkości

Karnawał w Portugalii

Najlepsze punkty widokowe w Lizbonie

Targ złodziei w Lizbonie

O MADERZE:

PHOTO STORY: Perfect day in Machico

PHOTO STORY: Porto da Cruz

PHOTO STORY: Monte Palace Tropical Garden/Funchal

PHOTO STORY: Sztuka na drzwiach/Funchal

Mercado dos Lavradores – targ rolników w Funchal

Na sankach po asfaltowych uliczkach Funchal

 

 

 

FacebookTwitterPinterest

Comments

Submit a Comment