Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

INTO passion | Grudzień 7, 2016

Scroll to top

Top

No Comments

Offroad w Namibii

Offroad w Namibii
intopassion

Wielu z nas jeździ na co dzień terenówkami lub tzw. terenówkami, czyli wszelkiego rodzaju SUV-ami po naszej„miejskiej dżungli”, lecz czy nie marzymy, aby chociaż czasami móc pojeździć po nie utwardzonych, szutrowych drogach?

W Polsce jak i całej Europie nie ma już zbyt wielu takich możliwości. Do większości parków narodowych czy lasów, gdzie nie ma drogi pokrytej asfaltem, jest zakaz wjazdu samochodem. Co nam pozostaje? – wyjechać np. na urlop do krajów, w których panują warunki drogowe pozwalające nam spróbować swych sił w jeździe po „szutrach”, po górskich nie asfaltowanych drogach czy po pustyni. Coraz trudniej o znalezienie takiego miejsca, kierunku na nasz wymarzony urlop, gdzie możemy poczuć przygodę a zarazem nie będziemy narażeni na wszelkiego rodzaju nieprzewidywane zawirowania związane z niebezpieczeństwami jakie ostatnio pojawiły się na świecie.

 

Jednym z takich miejsc jest Namibia. Prawdopodobnie wielu z was słabo zna ten kraj lub wcale o nim nie słyszało. Jednak stanowi on jeden z nielicznych wyjątków pośród krajów afrykańskich gdzie nie musimy obawiać się niebezpieczeństw tak typowych w większości państw tego kontynentu.

Jest to miejsce z jednej strony prawdziwie afrykańskie (ilość zwierząt żyjących na wolności, możliwość pojechania do wiosek ludu Himba, które są autentyczne, a nie sztucznie pozostawione specjalnie dla turystów), a z drugiej strony kraj niczym europejski – z czystością panującą w miastach, punktualnością, gdzie nie istnieje zwyczaj naciągania turystów na cenach sprzedawanych produktów. Stanowi on również raj dla miłośników podróży offroad’owej. Drogi nie utwardzone to ok 80% wszystkich dróg w kraju. Podróżuje się samochodami terenowymi, specjalnie przystosowanymi i wyposażonymi do tego rodzaju turystyki.

 

Infrastruktura dla takiego typu turystyki jest wspaniała. Począwszy od doskonałych kempingów, które są rewelacyjnie wkomponowane w przyrodę, gdzie czasami możemy się poczuć jakbyśmy byli naprawdę sami w buszu, a skończywszy na bardzo luksusowych loggiach. Ci z nas, którzy na co dzień poruszają się samochodami terenowymi (a zaczynają one stanowić znaczącą ilość) głównie po naszych zakorkowanych miastach, będą mieli okazję zasmakować innego stylu jazdy, innego życia. Większość czasu spędzamy z dala od asfaltu, gdzie raz na wiele kilometrów mija nas jakiś samochód (gęstość zaludnienia to 2 osoby/km2). W niektórych rejonach częściej spotkamy podobnych do nas turystów niż miejscowych.

 

Jaka jest przewaga podróżowania samochodem po danym rejonie, np. wyżej opisanej Namibii? Nie musimy korzystać z lokalnych środków masowego transportu (które w Namibii prawie nie istnieją), mamy możliwość dotarcia do miejsc, do których nie zaglądają turyści z tzw. masowych wczasów. Mamy większe poczucie swobody oraz przygody. Nie jest to forma wyjazdu – jak w autokarowych objazdach – gdzie pan/pani przewodnik mówi nam kiedy możemy iść do toalety, a kiedy mamy robić zdjęcia. Tutaj przeważnie sami decydujemy gdzie chcemy się zatrzymać, bo okazało się że akurat ten krzak rosnący na poboczu jest dla nas bardzo interesujący. Poza tym wielu z nas sprawia frajdę osobiście prowadzić samochód w nieznanym terenie, w większości szutrowymi drogami, czuć ten smak przygody i satysfakcji po przejechaniu jakiegoś trudnego odcinka drogi, że jednak potrafiliśmy tego dokonać. Oczywiście dobrze jest gdy w grupie – kilku samochodów – jest przewodnik, ktoś kto zna teren, potrafi doradzić jak pokonać daną przeszkodę, czy podpowie kiedy użyć reduktora, lub uruchomić przedni napęd.

Taki wyjazd może być połączony z wielką frajdą odkrywania uroków przyrody w danym kraju, cieszyć się z możliwości dojechania do miejsc, gdzie nie dojedziemy autokarem z wycieczką, a jednocześnie szkolimy się z umiejętności jazdy samochodem w terenie.

A wieczorem – rozbijanie obozu, przyrządzenie posiłku, wieczorne rozmowy przy dogaszającym się grillu z lampka czegoś mocniejszego, dla odprężenia po atrakcjach dnia.

Największe jednak wrażenie robi możliwość jazdy samochodem po Etosha Park pośród stad dzikich zwierząt. Zwierzęta przyzwyczajone są do obecności samochodu i w zasadzie nie zwracają na niego uwagi. Oczywiście nie wolno z niego wysiadać, ponieważ człowiek mógłby stać się dla nich atrakcyjną przekąską na kolację lub niechcianym intruzem.

 

Turystyka w Namibii jest ukierunkowana na specjalnego klienta. Pozwala to na zachowanie przyrody nie „zadeptanej” przez masowego turystę, autentycznej lokalnej społeczności i wiosek. Ma to oczywiście swoją cenę – przeważnie przeliczaną na dolary lub euro, dlatego urlop tam spędzony nie zalicza się do najtańszych, ale naprawdę warto przynajmniej raz w życiu przeżyć prawdziwe safari, a zarazem nie obawiać się o własne bezpieczeństwo i zdrowie – wyjeżdżając do Namibii nie musimy specjalnie się szczepić, w zasadzie nie spotkałem się z tym, aby któryś z uczestników miał problemy żołądkowe, tak typowe dla innych krajów afrykańskich czy azjatyckich.

 

 

 

 

 

Innym krajem, również afrykańskim, do którego warto wybrać się na wakacje i zwiedzić go „z pokładu” samochodu jest Maroko.

Maroko, w przeciwieństwie do większości krajów Afryki północnej nie było i nie jest teatrem ostatnich wydarzeń. Jest to zasługa panującego tam króla który potrafi pogodzić tradycję i kulturę islamską z odpowiednim wprowadzaniem zdobyczy cywilizacji i unowocześnianiem kraju.

Większość z ludzi, którzy zamierzają się wybrać do Maroka myśli o Agadirze i spędzeniu wakacji nad basenem lub morzem. Naprawdę szkoda na to i czasu i pieniędzy.

Czy nie lepiej móc zobaczyć inne Maroko, Maroko pełne egzotyki i wspaniałą pustynię.

I tym razem, podobnie jak w przypadku Namibii polecam „turystykę samochodową”. Maroko jest na tyle rozwiniętym krajem, że w zasadzie wszędzie – w miejsca opisane przez przewodniki książkowe, dotrzemy zwykłym samochodem osobowym. Ale może warto zjechać z utartych szlaków, aby móc zaznać czegoś więcej. A może chcielibyśmy przejechać fragmentami trasy legendarnego rajdu Paryż-Dakar, gdy odbywał się jeszcze w Afryce? Istnieje taka możliwość, ale trzeba się zdecydować na wynajęcie samochodu terenowego, mieć ze sobą dobrego przewodnika (nie koniecznie miejscowego, ponieważ oni unikają jeżdżenia poza utartymi turystycznymi szlakami), który opracuje trasę całego wyjazdu, połączoną ze zwiedzaniem atrakcji, których nie można pominąć będąc w Maroku. Podobnie jak w przypadku Namibii taki wyjazd może być połączony z frajdą jazdy samochodem terenowym, nauką pokonywania wydm piasku, jazdy w tzw. fesz fesz-u – (bardzo miałkim pyle podobnym do mąki), a jako atrakcję możemy np. zorganizować sobie nocleg na pustyni – czyli w hotelu 1000 gwiazdkowym.

 

TEKST I ZDJĘCIA: ADAM SOŁTYS

O Namibii czytaj też: Namibia 4×4

 

 

 

 

 

FacebookTwitterPinterest

Submit a Comment