Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

INTO passion | Grudzień 11, 2016

Scroll to top

Top

No Comments

Ombak Sunset/Gili Trawangan

Ombak Sunset/Gili Trawangan
stylish travellers

Ombak Sunset – Paradise just ahead. Jak wygląda czekający na nas raj w Ombak Sunset? Najlepiej odzwierciedla go huśtawka w wodzie, do której szczególnie w porze zachodu słońca ustawiają się kolejki turystów.

 

 

 

15 minut konną bryczka od portu i tłum staje się coraz rzadszy. Po drodze mijamy gaj palmowy, leniwe bary na plaży. W jednym płynie reggea (popularne na Gili), w innym wolne kawałki Nirvany. Po lewej stronie przez cały czas mamy wodę, z kolei po prawej coraz bardziej luksusowe hotele.

Podjeżdżamy pod Ombak Sunset – pierwsze co rzuca mi się w oczy to fakt, że na plaży znajdują się 2 oddzielne restauracje. Z kolei po prawej stronie na dużym, zadbanym terenie znajdują się 2 budynki hotelowe. Jeszcze zanim dotrzemy do recepcji mijamy duży basen wkomponowany w zieleń. Uwagę zwraca bar w basenie, który okazuje się być idealnym rozwiązaniem podczas upalnych dni. Kilka godzin później po krótkim pływaniu zajmujemy miejsca na stołkach w wodzie i czekamy na prawdziwy rarytas – świeżego młodego kokosa! Patrząc jednak po gościach hotelowych to z tym orzeźwiającym trunkiem zdecydowanie wygrywają kolorowe koktajle.

 

 

 

 

Ale wróćmy do początku. Przed naszym wejściem do recepcji rozlega się uderzenie w gong – to znak, że przybyli nowi goście. Na powitanie otrzymujemy słodki koktajl i odświeżający ręcznik, ale naszą uwagę zwraca wnętrze recepcji – przestronne lobby, a w nim kanapy, fotele, stoliki, łóżka i szafki – wszystko z misternymi zdobieniami w ciemnym drewnie.

 

 

Po chwili zostawiamy bagaże w pokoju. Nasz pobyt zaczynamy od plażowania – wygodne plażowe łóżka, kolorowe poduchy, delikatny piasek i ciepłe morze. Wraz z nadchodzącym po południem na plaży robi się jednak coraz bardziej tłoczno. Głośna muzyka, happy hour (2 drinki w cenie około 7dolarów), a przede wszystkim wspomniane we wstępie huśtawki przyciągają turystów z całej wyspy.

 

 

 

Ombak Sunset położony jest po spokojniejszej, zachodniej stronie wyspy. Gwarantuje to ciszę, spokojniejszą plażę (choć na zachód słońca ściągają tu tłumy z całej wyspy). Hotel oferuje różne typy zakwaterowania: od standardowych pokoi hotelowych, przez pokoje deluxe z tarasem po wolnostojące wille.

Odległość od rozrywkowej części wyspy nie jest żadnym problemem – w hotelu możemy wypożyczyć rowery albo zamówić bryczkę. Kilkanaście minut dzieli nas od gwaru – bo Gili Trawangan to tzw. party island. My cieszymy się jednak spokojem i brakiem tłumów.

 

 

 

Ombak Sunset to także doskonała wizytówka indonezyjskiej kuchni. Śniadania serwowane są w restauracji Horizon – azjatyckie zupy, smażony makaron, tosty, dżemy, wybór warzyw i owoców. W trakcie lunchu i kolacji spróbujemy z kolei lokalnych smaków: zdecydowanie polecamy indonezyjski zestaw, w skład którego wchodzi 11 dań. Oczywiście w samym sercu znajduje się ryż, ale nasze podniebienie będzie mogło cieszyć się prawdziwą różnorodnością smaków: ostre warzywa z zupą z kurczaka, satay z wołowiny, marynowany w oleju kokosowym i orzeszkach mini kurczak. Chipsy z mąki ryżowej czy smażone kalmary z warzywami to tylko niektóre propozycje indonezyjskiej kuchni.

 

 

Restauracje poza serwowanymi daniami zachwycają też designem – zdobienia na filarach, a także na suficie wykonane są przez rzemieślników z Jaffy. Nas absolutnie zachwyciła precyzja a także różnorodność ręcznie wykonanych zdobień, którym naprawdę warto się przyjrzeć.

 

 

Jak spędzać wolny czas? Na odpoczynku, pływaniu, grze w szachy (przy basenie znajdują się duże szachy). Na terenie resortu znajduje się także spa, gdzie czeka nas szeroki wybór masaży, w tym popularny masaż balijski.

Dodatkową atrakcją dla gości są wyświetlane każdego dnia wieczorem na plaży filmy. Przyjemna bryza, wygodna leżanka, hollywoodzki hit i drink w ręką to całkiem niezłe rozwiązanie na spędzenie wakacyjnego wieczoru.

 

Hotel jest też doskonałym miejsce dla nowożeńców – romantyczna kolacja na plaży, masaże, wspólne zdjęcie na huśtawce czy też wspaniałe widoki – te elementy z pewnością wyostrzą cudowne chwile podczas miesiąca miodowego.

 

 

 

Co nam się podobało:

– duży basen, który idealnie nadawał się do pływania

– bar w basenie

– liczne rzeźby, figurki i inne – głównie drewniane – przedmioty

– huśtawki w wodzie

– wyświetlane na dużym ekranie filmy

– zdobienia w drewnie

– spokojna okolica

 

 

 

 

 

 

 

FacebookTwitterPinterest

Submit a Comment