Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

INTO passion | Grudzień 6, 2016

Scroll to top

Top

No Comments

Spreewald – top kierunek na wiosenny wypad

Spreewald – top kierunek na wiosenny wypad
Magdalena Gościk

Tysiące wąskich kanałów, urokliwe domki, drewniane łódki, piękna przyroda. Dopiszcie Spreewald do listy top kierunków, bo tej wiosny nie może was tam zabraknąć!

Uwielbiam ten moment, gdy odkrywam nowe miejsce, które od razu zdobywa moje serce. Dodatkowo, kiedy znajduje się ono w odległości tylko 50 min. pociągiem od mojego domu, Berlina. Wyobraźcie sobie Wenecję. Zamiast starych kamienic, drewniane domki. Do tego dodajcie piękną zieleń, malutkie ogródki z kwiatami, drewniane mostki nad kanałami. Wizja trochę jak z bajki? Witajcie w Spreewald.

Spreewald to kraina położona na południe od Berlina. Granica z Polską jest tylko 100 km dalej. Nizinny krajobraz jest poprzecinany tutaj tysiącem kanałów (o łącznej długości 907 km.!), które utworzone zostały podczas ostatniego zlodowacenia. Między nimi znajdują się małe wioski, pełne drewnianych domków, małych ogródków, a na wodzie unoszą się wszędzie drewniane łodzie.

By w pełni poczuć wyjątkowość tego miejsca, należy zwiedzić je drogą wodną.
Przygodę rozpoczynamy w Lubbenau, niewielkim miasteczku, które jest bramą tej wodnej krainy. Wypożyczalni łódek i kajaków jest w okolicy mnóstwo. Po szybkiej rejestracji w jednej z nich dostajemy swój kajak. Obsługa wypożyczalni szybko wystawia go na wodę, a my ostrożnie wchodzimy, by nie zaliczyć pierwszej wywrotki jeszcze przed startem. Dostajemy mapę największych kanałów z zaznaczonymi najlepszymi trasami. Kilka ruchów wiosłami i wpływamy do dużego kanału.

 

IMG_4404

IMG_4415

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tras jest bardzo dużo. Można odłożyć mapę na bok i pływać z jednego kanału do kolejnego, i tak przez kilka godzin. My od początku starliśmy się trzymać wyznaczonej drogi, jednak po 20 minutach skręciliśmy w zły kanał i później została nam już czysta improwizacja.
Większe kanały położone są na obrzeżach krainy. Im bardziej wypływamy do środka, tym stają się one mniejsze i węższe. Często są tak „pokręcone”, że trudno manewrować wiosłami, by nie obijać się o brzeg.

 

IMG_4452

IMG_4467

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po krótkim czasie zdajemy sobie sprawę, iż pływając kajakiem stanowimy mniejszość. Zdecydowana większość ludzi pragnących zwiedzić Spreewald wybiera „leniwą” opcję – drewniane czółna poruszane przez sternika z pomocą specjalnego, długiego kija. To zdecydowanie wygodniejsza wersja wycieczki, gdyż pasażerowie siedzą przy małych stołach, które nierzadko uginają się od jedzenia i kufli piwa.

 

IMG_4444

IMG_4470

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

My spokojnie płyniemy małymi kanałami, wzdłuż których znajdują się urokliwe, drewniane domki. Wpływając do każdego kolejnego nie możemy się oprzeć wrażeniu, że całość wygląda, jak kraina z bajki. kolorowe okiennice, piękne łodzie, kwitnące na różowo drzewa. Nawet skrzynki pocztowe zamocowane są nad samą wodą, gdyż poczta dostarczana jest drogą wodną.
Zwiedzając Spreewald nie musimy się martwić, gdy zabraknie nam jedzenia czy picia. Co kilkaset metrów mijamy kolejne restauracje. Wystarczy tylko zacumować kajak, by po chwili znaleźć się przy stole i zajadać pysznego sznycla. Dodatkowo w wielu miejscach znajdziemy „nadwodne sklepiki”, w których zakupy zrobimy nie wychodząc z kajaka. Głównym przysmakiem regionu są ogórki. Występują pod wieloma odsłonami, od zwykłych w zalewie, po smażone w głębokim tłuszczu.

 

 

IMG_4418 IMG_4446

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po środku wszystkich kanałów znajduje się mała wioska Lehde. Do jej centrum można dotrzeć tylko łodziami. Wygląda ono jak mały plac, tylko zamiast chodników i samochodów, znajdziemy tu łódki i kanały. W porze lunchu wszystkie restauracje są pełne, panuje gwar, a z przycumowanych czółen wysiadają kolejne grupy zwiedzających.

 

 

IMG_4461 IMG_4463

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

My powoli manewrujemy między większymi łódkami i spokojnie płyniemy dalej. Po ok. 3 godzinach docieramy z powrotem do naszej wypożyczalni. W sprawny sposób wysiadamy na ląd. Szybka kawa i po 50 minutach jesteśmy już w Berlinie.

Spreewald to na pewno moje największe odkrycie tego roku. „Niemiecka Wenecja”, ale w zdecydowanie bardziej przystępnej formie. Nie ma tu tłumów, słychać śpiew ptaków, życie toczy się powoli. Nie ważne, czy jedziecie tam sami, w grupie, z dziećmi. To idealne miejsce, by chociaż na chwilę oderwać się od zgiełku miasta, podziwiać piękną przyrodę i poczuć się, jak w bajkowej krainie.

 

IMG_4423

IMG_4438

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

JAK DOTRZEĆ?
Należy dojechać do miasteczka Lubbenau. Najłatwiej dostać się tam samochodem, pociąg regionalny kursuje z Berlina co godzinę.

GDZIE WYPOŻYCZYĆ ŁÓDKĘ / KAJAK?
Wypożyczalni w Lubbenau jest kilkanaście. Polecamy Wypożyczalnię Franke (http://bootsverleihspreewald.de/). Cena wypożyczenia to ok. 9 Euro za 3 godziny.

KIEDY POJECHAĆ?
Zdecydowanie wiosną! To najpiękniejsza pora, kiedy cała przyroda budzi się do życia, a my możemy podziwiać jej uroki z kajaka.

 

 

 

FacebookTwitterPinterest

Submit a Comment