Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

INTO passion | Grudzień 7, 2016

Scroll to top

Top

No Comments

Stop kosmetykom testowanym na zwierzętach

Stop kosmetykom testowanym na zwierzętach
Agnieszka Lichnerowicz

W Unii Europejskiej nie można już handlować kremami, mydłami i innymi kosmetykami, które zawierają choćby składniki testowane na zwierzętach.

– Potrzeba rozwoju kosmetyków nie usprawiedliwia przeprowadzania testów na zwierzętach – ogłosiła Komisja Europejska. Stopniowe wprowadzanie zakazu zaczęło się już 9 lat temu. Jednak istniały wyjątki i luki z, których koncerny korzystały np. sprawdzając działanie uczulające na skórę i rakotwórczość. Od dziś zakaz jest jednak totalny. Dotyczy importu i sprzedaży, czyli nie jest ważne, czy testowanie miało miejsce w Unii, czy poza jej granicami (a tak właśnie firmy omijały dotychczasowe zakazy). Dotyczy kosmetyków oraz ich składników.

Aktywiści, wspierani m.in. przez aktorkę Siennę Miller czy samego Paula McCartneya, po 20 latach walki ogłosili dzisiejszy dzień historycznym, a Unię „największym na świecie rynkiem kosmetyków wolnym od okrucieństwa”.

Jednak koncerny kosmetyczne obawiają się, że zakaz prowadzenia testów na zwierzętach osłabi ich pozycję na globalnych rynkach. Żalą się, że uderzy w ich innowacyjność. Jednak Bruksela odpowiada, że (paradoksalnie?!) europejscy producenci mogą stać się liderami innowacji, bo (z obietnicą wsparcia ze strony Komisji) będą rozwijać alternatywne technologii, które ucieszą coraz bardziej świadomych konsumentów. Komisja Europejska w latach 2007 – 2011 przeznaczyła na ten cel prawie 240 milionów. I obiecuje więcej. Koncerny twierdzą jednak, że zakaz wchodzi w życie zbyt szybko, bo dla specyficznych testów na zwierzętach wciąż nie ma alternatywy.

Napędzani sukcesem aktywiści zapowiadają, że teraz ich celem jest światowa “prohibicja”. Na tak kompleksowy zakaz, jak obowiązuje w Unii, nie zdecydowali się do tej pory ani amerykańscy, ani azjatyccy regulatorzy. Jednak, rzeczywiście stopniowe wprowadzanie zakazu w Europie spowodowało, że również w Stanach Zjednoczonych spadła ilość testów na zwierzętach, choćby dlatego, że tamtejsi producenci chcą sprzedawać również na rynek europejski. Produkty, których składniki były testowane na zwierzętach, przed wejściem zakazu, mogą zostać na sklepowych półkach.

 

Zredagowane: Agnieszka Lichnerowicz

Zdjęcie: Piech-Dubis Fotografia

FacebookTwitterPinterest

Submit a Comment