Image Image Image Image Image Image Image Image Image Image

INTO passion | Grudzień 7, 2016

Scroll to top

Top

No Comments

Życie wietnamskiej wioski

Życie wietnamskiej wioski
Paulina Grabara

Mniejszości etniczne odgrywają ważną rolę w kulturze Azji. Podczas pobytu w Hoian postanowiliśmy z lokalnym biurem Rose Tours odwiedzić górskie wioski Bho Hoong i Co Tu.

 

Kierowca podjeżdża pod Chic Hotel (albo jakikolwiek inny hotel, w którym się zatrzymujemy). Jesteśmy już po śniadaniu i mamy wielką ochotę na przygodę i odkrywanie nowych smaków Wietnamu ­– nie tylko tych kulinarnych.

Mijamy pola ryżowe. To bardzo kojący widok. Po opuszczeniu Hoian nasz jeep wjeżdża na tereny górskie ­– widoki są naprawdę piękne, szczególnie turkusowe niebo.

 

 

 

 

Pierwszy przystanek jest wręcz konieczny. Zatrzymujemy się na prawdziwą wietnamską kawę.

Wietnam to po Brazylii drugi największy producent kawy. Wietnamska kawa smakuje i pachnie zupełnie inaczej, co spowodowane jest przez fakt, że nie zawiera ona 100% ziaren Arabica, a zwykle około 30% Robusta.

 

Po drodze zatrzymujemy się przy liczącej ponad 1000 lat świątyni Chamów (zbudowana w latach 875 ­– 977).

 

W końcu docieramy do wioski. Zbudowane w stylu Bho Hoong bungalowy czy tradycyjnie tkane chaty CoTu, to inne doświadczenie niż to, które może zaoferować nam miasto. Wyglądają jak tkane kosze z plecionki. W oczy rzuca się prostota i wyrafinowanie.

W takim inspirowanym lokalną architekturą bungalowie, który jednak ma kilka udogodnień, możemy spędzić noc.

 

 

 

 

Pora na lunch: poczęstowani zostajemy com lam (ryż gotowany w bambusowych tubach), grillowaną wieprzowiną i kurczakiem. Do tego lokalne warzywa i pędy bambusa. Prawdziwa uczta.

 

 

Istotna w życiu mieszkańców jest muzyka. Mieszkańcy zapraszają nas na swój performance: wojownicy uderzają w bębny, gongi i miecze w typowym Tung Tung Dance.

Można też oddać hołd duchom lasu i gór oraz zobaczyć, jak kobiety wdzięcznie wykonują Ya Ya.

 

Opuszczamy góry i jedziemy w odwiedziny do lokalnej rodziny CoTu. Na przywitanie zostajemy poczęstowani herbatą i lokalnym winem.

W domach CoTu możemy zaobserwować liczne wyroby z drewna ­– rękodzieło jest bardzo popularne ­– figurki i maski są najczęściej  rzeźbione i malowane. Wyroby są bardzo dobrym lokalnym biznesem ­– wielu turystów decyduje się na zakup unikalnej pamiątki.

 

 

 

 

Pora wracać. Po drodze zatrzymujemy się przy Górze Marmurowej, która ma duże znaczenie dla buddystów. Góra ma w sobie prawdziwe, naturalne piękno. Kamienne stopnie wyżłobione w górze prowadzą do pagody, w której czci się Buddę. Z tyłu pagody znajduje się jaskinia Huyen Khong, która w czasach wojny była bazą i prostym szpitalem dla wietnamskich rewolucjonistów.

W przeszłości pagoda oddawała cześć buddyjskim i hinduskim bóstwom, dziś z kolei poświęcona jest bóstwom Chamów.

Góra często nazywana jest też Górą Pięciu Elementów, składa się z 5 Marmurowych Gór: najwyższej Thuy Son (woda), Moc Son (drewno), Kim Son (metal), Tho Son (ziemia) oraz Hoa Son (ogień).

 

 

Więcej informacji Rose Travel Service

www.rosetravelservice.com

FacebookTwitterPinterest

Submit a Comment